Witam. Szukam horroru, powstał po 2000 roku i z tego co pamietam opowiada o dziewczynie, ktora jest w ciemnym domu, jest tam tez chyba wujek, ktory siedzi na fotelu i umiera. W domu nie ma światła, dziewczyna oswietla sobie jakąś lampką (robi zdjęcia aparatem?), slyszy jakies odglosy z piętra domu i gdy idzid tam, w radiu zaczyna grac muzyka, jakby z dzieciecym spiewem.... Tyle pamiętam