Oglądałem dawno taki film. Thriller czy dramat no nie wiem. Jakiś gość miał urojenia, wydawało mu się ze jest jakimś agentem. Pracował w garażu. Miał jakieś tabletki i przestał je brać i rzucał je do pudełka. Pamiętam że poszedł chyba do ośrodka psychiatrycznego i próbował sobie wyskubac z ręki jakiś chip który jak mówił miał wszczepiony przez jakiegoś agenta.
Na końcu filmu było coś takiego ze szedł przez korytarz z jakąś kobietą i zobaczył mała dziewczynkę i coś do niej mówił i zaczął ja głaskać po głowie. Ta kobieta się odwróciła a on trzyma rękę w powietrzu a dziewczynki nie było. Bardzo proszę o pomoc może ktoś wie jak nazywa się ten film. Postaram się przypomnieć coś więcej to dopiszę. Pozdrawiam