Witam. Oglądałem kiedyś pewny thriller o psychicznym mordercy. Pamiętam jedynie pierwszą scenę, która
miała miejsce gdzieś w Parku nad wodą. Pewna para została zadźgana nożem, pod drzewem przez
zakamuflowanego osobnika. Chyba nawet na oczach innych ludzi, w biały dzień. Scena była dość brutalna.
Kilkanaście ran kłutych w plecy, o ile dobrze pamiętam. Jeśli ktoś zna ten film, to proszę o podanie tytułu.