użytkownik usunięty

Czy ktoś może mi pomóc? Usiłuję dojść do filmu, który oglądałam jakieś trzy-cztery lata temu. Z tego co pamiętam leciał (i to kilka razy)na której z polskich stacji kablówkowych, ale nie był to film polski. Chłopiec (chyba dziesięcioletni) po przeprowadzeniu się z matką i siostrami do nowego domu zaczyna mieć dziwne "odjazdy". Dochodzi do wniosku (szczególnie po lekcji religii w szkole), że zmienia się w demona (czy też diabła) - nagle pojawiające się a potem znikające twarde bąble na stopach i rękach, w nocy słyszy tęten kompyt przed domem, woda w wannie zabarwia się na czarno, kiedy z niej wychodzi, śni mu się ogień i faktycznie rano prześcieradło jest lekko nadpalone... Pierwszego dnia pobytu w domu, kiedy patrzy w lustro, nagle sam mówi do siebie zmienionym głosem: "Help me..."
Nawiązuje kontakt z psycholożką... Kóregoś dnia, kiedy zostaje sam w domu, znów słyszy prośbę o pomoc, jakiś chłopięcy głos, który wydobywa się z kominka. Dzwoni do psycholożki (do tego jeszcze rozpiętała się burza)... Zagląda do kominka, wspina się do góry... I spotyka umorusanego, lekko osmolonego chłopca mniej więcej w swoim wieku. Który pracuje tam - przeczyszcza komin. Ale Pan, który dał mu tę pracę czasem żeby pospieszyć chłopca, rozpala ogień w kominku na dole - wtedy jest strasznie gorąco - pokazuje swoje bąble na dłoniach i stopach. Nagle słyszą tętent kopyt - to wraca Pan na koniu. Za chwilę może być nieprzyjemnie, a chłopczyk utknął w kominie. Okazuje się, że chłopiec pochodzi sprzed kilkuset lat... Rozpala się ogień - choć chłopczyk krzyczy, żeby go zgasić, bo przecież "panicz" tu jest... Nasz "bohater" pomaga mu się wyswobodzić, chce go ściągnąć na dół... W tym samym momencie do domu przyjechała psycholożka i słysząc szamotaninę w kominku krzyczy do naszego chłopaka, wyciąga do niego rękę (którą on widzi poprzez płonienie)... Wreszcie udaje się - dosięgnął ręki (trzymając tego chłopaczka)... Wypada z komina (szczęśliwy, bo w tym samym momencie wreszcie miał przyjemną wizję - zobaczył wszechogarniające światło...)... I okazuje się, że trzymał kości (czy też czaszkę) tego chłopczyka... Czyli pomógł duchowi... (Stąd ta wizja)... Który nie był demonem...
Co to był za film??? Nie mogę nigdzie na necie tego znaleźć, a wiele stronek już zwiedziłam poprzez wyszukiwarkę... Wydawało mi się, że tytuł filmu to był po prostu "deamon", ale po tym tytule zdecydowanie NIE mogę dojść do tego filmu, jakby go nigdy nie było. Film był chyba z lat osiemdziesiątych. Najwcześniej siedemdzieiątych. A może z początku lat dziewięćdziesiątych??? Nie pamiętam nic więcej - reżyera, obsady, kraju...

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa

Daemon
mozliwe ze tytuł to "Daemon" (nie deamon) - brytyjski film TV z 1985r... wiecej nie pomoge bo sam go nie widziałem...

użytkownik usunięty
kamo

daemon - tak jest!
Czyli jest tak, jak mi się wydawało - dzięki wielkie za linka, co prawda tam jeszcze nie znalazłam potwierdzenia, ale teraz przeszukiwałam net wpisując w wyszukiwarce także tego domniemanego reżysera - niewiele, oj niewiele jest o tym. Ale znalazłam dzięki temu definitywne potwierdzenie twojej tezy - http://www.british-horror.fsnet.co.uk/mainlist-d.htm . Czyli reżyserem jest Colin Finbow. Teraz tylko pozostaje dojść do tego filmu... skąd go zdobyć... Najważniejsze wiem - thanx za pomoc!

Daemon
Kamu ma racje ten film to angirlska produkcja pod tym tytułem, choc wydaje mi sie, że powstał troche wcześniej. Podobnie jak Ty, rownież poszukuje tego filmu, też nie udało mi sie go namierzyć. Nigdzie na sieci raczej go nie będzie, musisz popytać wśrod znajomych kolekcjonerów. Jeśli tednak uda Ci sie go gdzieś namierzyć na sieci bede dozgonnie wdzęczny za kontakt.