jedzie sobie rodzinka czarnym samochodem przez niekończący się las, rodzice i chyba dwójka nastoletnich syn i córka. Po drodze zabierają ze sobą bardzo seksowną autostopowiczkę (ładna blondynka) wiem że synek liczył na numerek i źle się to dla niego skończyło, taki niby zwyczajny horror ale tam o coś chodziło tylko nie pamiętam o co, i ciągle jechali i jechali, być może że taen czarny samochód to nie był od nich ale go mijali na pewno. drugi film horror 1 wojna światowa okopy grupa żołnierzy gubi się a potem chyba się okazało że wszyscy już nie żyli, był tam taki twardziel co się nie patyczkował, film zaczynał się od sceny bitwy której chyba nie przeżyli a jednak przeżyli. Obydwa filmy z początku 2000nych albo końcówka 90ych