każdego co innego wystraszy he he...ja ostatnio oglądałem japoński JU-ON THE GRUDGE i bardzo polecam....EGZORCYZMY EMILY ROSE też mnie poruszył choć najlepsza scena filmu jest identyczna jak w CRADLE OF FEAR....no i AMITYVILLE zapowiadał sie kiepsko ze względu na główna rolę aktora serialowego ale bardzo pozytywnie mnie zaskoczył...zdecydowanie najlepszym horrorem dla mnie jest przepiękny PIKNIK POD WISZĄCĄ SKAŁĄ tam nawet przekleństwo wywołuje dreszcze...ciao

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
pauba1

Gothika jak dla mnie 10na10
i Potwór na zamku

użytkownik usunięty
pauba1

popieram :) Klątwa japońska, może słabsza wizualnie, jest o niebo lepsza od tej made in usa (tą widziałem jako pierwszą). Egzorcyzmy Emily Rose też było niezłe, ale o jakiej identycznej scenie mówisz, bo nie zauważyłem (chyba przespałem ;) analogii? W Cradle of fear to ciekawa była ostatnia historia o tym gościu i jego nowej "fascynacji" internetowej hehe... Amityville z kolei mnie rozczarowało, zbyt schematyczny i przewidywalny, byłby dobry na jakiś odcinek X files, ale żeby zaraz film kręcić... no nie wiem.

Pozdrawiam! :)