kiedyś oglądałam film zapomniałam jak sie nazywa pamiętam jedynie że była tam dziewczyna i miała swoich kumpli ona lubiła kraść i była taka nie dobra.. ktoś jej kiedyś powiedział ze ten chłopak na nią podkablował wiec ona była zła i jej kumple go pobili tak bardzo że myśleli że nie żyje i go schowali w studni leżał tam dość długo, i ta dziewczyna pod koniec sie dowiedziała ze to nie on chciała go odnaleźć ale go tam nie było został przeniesiony na kamienie.. i ona go uratowała w ostatniej chwili..ta dziewczyna kłóciła sie ze swoim chłopakiem i strzelali do siebie..była ranna i poszła do tego znalezionego chłopaka do szpitala i położyła sie koło niego i on sie obudził a ona chyba umarła..
tzle pamietam