Mam sporo seriali do nadrobienia.
Te które najbardziej chce obejrzeć to:
Sopranos
Six Feet Under
House of Cards
Twin Peaks
Pitbul
The Wire
Najbardziej mnie kusi zobaczyć Sopranos i SFU. Jenak nie wiem który serial zacząć
Teraz oglądam ostatni sezon Breaking Bad na którym się srogo zawiodłem (jak na
razie) po 4 sezonach uważam że jest jednym z najbardziej przecenionych seriali.
Gdyby nie dobrze napisane postacie i ich jakaś tam psychologia (mało złożona) to
bym skończył na pierwszym sezonie.
Może zacznij od klasyki/staroci - Twin Peaks. Chociaż widzę, że podałeś seriale, które mają różne klimaty, z jednej strony polityka, gdzieś znów obyczajówka, znów kryminał i thiller . Zależy, co Ci najbardziej odpowiada.
The Wire i Sopranos są genialne, jedne z najelpszych od HBO, Twin Peaks również warto, a SFU to przereklamowana obyczajówka. Dwóch pozostałych nie oglądałem to nie będe zachęcał/odradzał.
Twin Peaks to chyba najlepszy serial ever. Ale jeżeli nie miałeś do czynienia z filmami Lyncha - to lepiej odłóż go na później.
Polecam The Wire, ale nie wiem czy to w Twoim guście.
Cza powiedzieć, że od czasu The Wire nastała nowa epoka w świecie seriali. Oczywiście nadal produkuje się procedurale, telenowele i inne tego rodzaju mniej wartościowe rzeczy, ale obok tego powstają perełki, które konkurują z produkcjami kinowymi i stanowią niejako rozwinięcie konwencji filmu. O takim The Wire mówi się, że to najinteligentniej zrobiony serial w historii. W rankingach na najlepszy serial właśnie The Wire zwycięża. Faktem jest jednak, że The Wire nie jest adresowany do każdego. To nie jest raczej rzecz dla młodzieży. Nie opiera się na efektach specjalnych, sensacyjnych ujęciach, scenach akcji, nie idzie na łatwiznę w opisie realiów i postaci, nie operuje uproszczeniami. Dlatego w okresie gdy był emitowany miał bardzo niską oglądalność...