Jest to polski dramat wojenny, osadzony najprawdopodobniej w realiach II wojny światowej.
Nie mogę znaleźć tego w Google... Nie są to "Zakazane piosenki", tylko coś nowszego i w
kolorze (przypuszczam lata 80. albo wczesne 90.). Pamiętam scenę z pijakiem, który zaczął
przezywać maszerujących Niemców i krzyczał: "Zamknijcie te szwabskie mordy!", a później
został przewrócony i zadeptany. Jeden z tych Niemców jeszcze się zatrzymał i go dobił,
deptając jeszcze kilka razy. Za jakiś czas na miejsce przybyła chyba rodzina, bo pamiętam
jakąś kobietę, która płakała i rozpaczała po nim.