Kilka lat temu oglądałem dobry film ale nie pamiętam tytułu.Może ktoś mi pomoże?
Pewiem amerykanin z półnycy lub wschodniego wybrzeza przejeżdza przez południe ameryki w pwnym małym niezbyt przyjaznym miasteczku psuje mu sie samochód...oddaje więc go do obleśnego mechanika....pada tam takie zdanie z ust naszego bohatera "dla tego ty tu mieszkasz a ja tylko przejeżdzam" okazuje się ze nasz bohater pozostanie na dłużej w miasteczku,mało tego wplącze sie w pewien romans i zadrze z szefem miejscowego gangu bo romans bedzie z jego kobietą.Dobry film ale zapomniałem tytułu i obsady.Moze ktoś to pglądał?