W latach 90-tych TVP w piątkowe wieczory nadawała serial, który klimatem przypominał Archiwum X, może Miasteczko Twin Peaks, sam już nie wiem. Wiem natomiast, że w tytule tegoż serialu było coś o białych kołnierzykach. W jednym z odcinków przez większość czasu przewijał się wątek następujący: Przez dziurkę od klucza jakaś grupa ludzi obserwuje zamknięty pokój, mówią o nim, debatują nad nim, a wszystko to tworzy atmosferę tajemniczości i narastającej grozy, chociaż tak naprawdę realnie w tym pokoju nic się nie dzieje. Ten pokój o którym piszę, jak się nie mylę nie istniał naprawdę, a oni go widzieli. Był zakurzony, nie posprzątany. Kojarzy ktoś ten serial? Proszę o pomoc w jego identyfikacji. Dziękuję