użytkownik usunięty

Jak oglądam film i zaczynają się 15 minutowe reklamy to zaczynam zawsze rozmyślać nad tym, że tv ma nad nami kontrolę i wszystko jest manipulowane.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa

Cóz za filozofia...
ale co to ma do rzeczy?

własnie? przyznam ,że też bardzo meczą mnie te reklamy ale ponoć im zato płacą sczegolnie w polsacie,maja kasy w 3 dupy za te cholerne reklamy...:)

Spinel

Chyba im za to płacą? A nie na pewno? :)

ja wtedy praktykuję swoją filozofię (autorską) czyli nurt "Jest ale nie ma" przyjmuje że reklamy są rzeczą absurdalną i że są ale tak naprawdę ich nie ma, lub są neutralizowane przez ich antycząstkę (każda cząstka ma swoją antycząstkę) co pozwala lać mi an nie z góry dzięki czemu osiągam niemal nirwanę, oraz rożne inne zbliżone stany emocjonalno duchowe, wam proponuje robić to samo.

Zuy_pan_muzgodestroktor

''własnie? przyznam ,że też bardzo meczą mnie te reklamy ale ponoć im zato płacą sczegolnie w polsacie,maja kasy w 3 dupy za te cholerne reklamy...:)''

a ja myślałem że puszczają je za darmo kiedy im się podoba:)

Takie głębokie...

rzuć butem w ekran, to jedyny sposób, by się wyzwolić.

Reklamy w trakcie filmu - to jeden z powodów, nie jedyny ale chyba najgłówniejszy, że przestałem definitywnie oglądać telewizję. I wcale mnie to nie boli!