Hej ;)
Szukam filmu z przed kilku lat, jeśli dobrze pamiętam produkcji amerykańskiej, ale nie
jestem pewna.
Fabuły również nie jestem pewna na ile dobrze pamiętam...
W każdym razie film opowiadał o trzech afroamerykańskich przyjaciółkach. Jedna z tych
kobiet miała brata, który przyjaźnił się z dealerem narkotyków i któregoś dnia jak go
odwiedził dealer namówił go, żeby sobie wyciął maszynką wzorek na głowie, to zdaje
się była litera A i taką chyba miał również ten dealer. Gdy chłopak wyszedł od niego z
mieszkania okazało się, że pod budynkiem stała obława policyjna i zastrzelili tego
chłopaka myśląc, że to ten dealer. Więc jego siostra z koleżankami postanowiły obrobić
bank, a ta dziewczyna (siostra) zapoznała agenta w nim pracującego, zadzwoniła do
niego któregoś dnia umówiła się z nim na lunch i on wyszedł, ale się na nią nie
doczekał. Kiedy wrócił do banku okazało się, że doszło do napadu. Te dziewczyny
schowały te pieniądze zdaje się w jakiejś klatce wentylacyjnej budynku, w którym
sprzątały chyba. Gdy pewnego dnia przyszły do pracy i pytały chyba też jakiegoś
woźnego o jakiegoś pracownika (niestety nie pamiętam nazwiska) ten człowiek
odpowiedział im, że mężczyzna powiedział tyle, że znalazł pieniądze i rzuca pracę a do
dwóch dziewczyn dotarło, że znalazł pieniądze z ich napadu i najpierw poleciały , ta 3
postała jeszcze z tym woźnym a po chwili i do niej też dotarło jakie pieniądze ten facet
znalazł i zaczęła je gonić a potem to już wiem tyle, że chyba w trakcie pościgu dwie z
tych kobiet zginęły a trzeciej (tej której zginął brat) udało się wsiąść do autobusu i ten
agent co strzelił do jej brata właśnie dobiegł i patrzył jak dziewczyna odjeżdża, ale już
nie zareagował... Film skończył się chyba tym, że dziewczyna bardzo krótko ścięła
włosy, wyjechała za granicę i z jakiejś budki dzwoniła pożegnać się z tym agentem z
banku...
z góry WIELKIE DZIĘKI
Pozdrawiam ;)