Jest bardzo podobny do 997 Fajbusiewicz na tropie, ale to oczywiście nie to. Ten którego szukam, leciał na
Polsacie. Inscenizowano w nim zabójstwa. Ekipa telewizyjna jechała do tych miejsc w których popełniono
przestępstwa i tam kręcili rekonstrukcje. "Film" z morderstwa był zawsze czarno-biały, a gdy już główny bohater
zrobił to co miał zrobić i uciekał z miejsca zdarzenia, wtedy obraz robił się kolorowy i w to samo miejsce
przychodził prowadzący program. Zaczynał omawiać sprawę, opisywać ze szczegółami itd. Ktoś pamięta,
kojarzy może nazwę??