Kojarzy może ktoś taki serial, który leciał kilka lat temu na TVP, opowiadał on o facecie, który widział zmarłych? Była w nim taka scena, że jak był mały, to jakiś duch przystawiał drabinę do ściany i pukał mu w okno, a on się bardzo bał. Na jakiś czas mu to przeszło i dopiero po latach ta umiejętność mu powróciła w związku z mordercą, który porywał chłopców i zakopywał ich żywcem w jakimś parku narodowym, czy rezerwacie.