był wysyp dobrych filmów,naprawde dobrych.
Osaczony-B.Wilis w trochę innej Szklanej Pułapce
Tombstone rewewelacyjny western w gwiazdorskiej obsadzie
Kalifornia,poczatek drogi aktorskiej na szczyt- Pitta
No i słynny Trainspotting.....
Zapewne oglądaliście je poraz któryś jak to kinomaniacy ,ale jakie mieliście po obejrzeniu ich, odczucia,przemyślenia?
Nie mam wrażenia, żeby "Osaczony" był "naprawdę dobrym" filmem...
"Tombstone" rewelacyjny...? Jakoś oglądałem go bez szczególnych wzruszeń.
"Kalifornia" jest ciekawa, "Trainspotting" też, ale to są "tylko" dobre, nie wielkie filmy.
Ale jak porównamy do programu świąteczego,który jak co roku pewnie będzie wielka brynza,powtórki,powtórki...
Też zauważyłem. W weekend udało mi się w TV wychwycić parę ciekawostek. Trainspoting rzecz jasna, ale i parę innych. W tym nasz, polski "Męskie sprawy". Całkiem niezły. Niby historyczny, ale do oderwania się na chwilę w sam raz.
A co do Świąt to dla mnie nie ma problemu. Dziwnie to zabrzmi na tym portalu, ale dla mnie święta są bez filmów i telewizora...