Witajcie. Piszę pracę na temat wpływu seriali na życie i proszę was o pomoc : ) Jakie są,
waszym zdaniem, manipulacje w serialach, co zauważyliście?

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
wainwright

Biorą śluby i po 3 razy w życiu, a każdym razem oczywiście kościelny; chodzą w butach po mieszkaniu; wszyscy robią wielkie kariery, choćby byli z zapadłej wsi na końcu świata; mają po 20 kilka lat, mimo to mają ogromne mieszkania i najwyższe stanowiska w największych firmach; oczywiście zawsze przypadkiem wszystko się dzieje, przypadek jest podniesiony do ogromnych rozmiarów; w serialach na TVN nigdy nie pada deszcz; w serialach na TVN życie składa się głównie z gotowania, kupowania i siedzenia ze znajomymi w kawiarniach; w epopejach typu "M jak miłość" scenarzyści często zapominają, co się działo kilka lat temu (np. Hanka w tejże, przypisywali jej bodajże 3 różne zawody); gdy w jakimś serialu u kogoś pojawia się jakiś problem, to u tego bohatera i z tym bohaterem o niczym innym się nie mówi; w polskich serialach dzieci gdzieś do 4 roku życia są nieme; ludzie rankiem przy wstawaniu z łóżka są uczesani i umalowani, nawet w szpitalach; akcja porodowa trwa kilka minut zamiast minimum kilka godzin; poród zaczyna się nagle, przyszła matka oczywiście wcześniej nic nie czuje ani nie widzi innych objawów, tylko od razu skurcze co 5 minut; po porodzie oczywiście matka też jest idealnie uczesana; jeśli akcja serialu dzieje się w szpitalu, to mąż/żona każdego bohatera też w tym szpitalu pracuje, tak samo w jakimkolwiek innych zakładzie pracy; studenci mają wypasione mieszkania i stać ich na wszystko; studenci mają mieszkania, czasem bywają na uczelniach, ale w salach wykładowych jakoś nigdy; nikt nie ogląda telewizji; nikt nie korzysta z komputera, oprócz dzieci, które grają w jakieś gry, zawsze strzelanki; chodzą po domu w świetnych ciuchach, w koszulach potrafią nawet kosić trawnik; w domach zawsze mają w ciepło, ale w piecu jakoś nigdy nie rozpalają; na codzień mają w domach/mieszkaniach/pracy porządek, oprócz przypadków, kiedy jest pokazane, że przychodzą niespodziewani goście; chyba żaden facet nie wychowuje swoich dzieci; rodzina z dziećmi powyżej 3 = patologia; stare małżeństwa oprócz nieszkodliwych i zabawnych kłótni zawsze są zgodne, uważane za dobre, nigdy nie nie rozstają; jeśli ktokolwiek wypije więcej niż kieliszek szampana = alkoholik; młodzież nie pijąca alkoholu, nie paląca, nie uprawiająca seksu; de facto każdy alkohol inny niż szampan lub nieco wina oznacza patologię; jeśli nastolatek pije piwo, to od razu znaczy, że ćpa, pali, źle się uczy i jest wredny; ludzie oddają swoje dzieci pod opiekę "znajomym" których widzieli raz w życiu, oczywiście z tymi "znajomymi" wymieniają się wszystkimi problemami; slang młodzieżowy, jeśli ktokolwiek w rzeczywistości mówiłby tak do rówieśników w gimnazjum lub liceum, to zostałby zabity śmiechem; właśnie, kolejna sprawa - po gimnazjum serialowa młodzież zawsze idzie do liceum, do technikum lub zawodówki nigdy; a po liceum młodzież zawsze idzie na studia, nikt nie idzie do szkół policealnych, nikt nie zostaje z samą maturą; wszyscy do 50 roku życia mają wyższe wykształcenie; wszystkie kobiety najbardziej lubią komedie romantyczne; to tak naprędce. Jeśli coś mi się jeszcze przypomni, to dopiszę.

Noane

I nikt nigdy nie myje podłogi.

Noane

Dziękuję, bardzo mi pomogłaś/eś : )

wainwright

Ja powiem tylko, że seriale pokazujące "fajne" życie mają zły wpływ na ludzi... Mogą powodować u niektórych jakąś depresję. Mówię o serialach typu "plotkara", "90210"... niby są problemy ale dla przeciętnego człowieka ich życie jest idealne. Cenie jednak zwykłe seriale obyczajowe o zwykłych ludziach jak na przykład "pogoda na miłość" ponieważ przeciętny człowiek uświadamia sobie, że jego życie nie jest takie złe i można mieć o wiele większe problemy. Zaczyna doceniam to co ma ;) Na mnie tak seriale działają ;)
A najlepsze są seriale fantasy typu "pamiętniki wampirów", "supernatural" ponieważ jest świadomość fikcji i nie odnosi się tego do własnego życia tylko ogląda z przyjemnością ;)

Martusia_18

Masz rację oczywiście, dzięki : )

wainwright

Bardzo ciekawym sposobem manipulacji telewidzem jest śmiech puszczany z taśmy w sitkomach komediowych. Jest to niejako próba wymuszenia na odbiorcy określonej reakcji. Realizator dźwięku chce decydować za mnie co jest śmieszne a co nie. Powodzenia w pracy.

CzlowiekZyrafa

Nie zawsze jest on puszczany z taśmy. W niektórych serialach (przyjaciele, HIMYM) jest to reakcja publiczności na daną scenę.