Jak myslicie, ludzie?! Ciągnie się i ciągnie coś.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
użytkownik usunięty
Tatar

Ciężko mi na to odpowiedziec. bo to ogólnie trudne pytanie. Zależy też, o jakie seriale chodzi. Jeżeli np: o "Prison Break", to mnie osobiście wciągnęła fabuła ;P A ciąnie się i ciągnie - to bardziej pasuje do telenowel, których nie lubię i nie oglądam, no chyba, żeby pośmiac się np: z Igorka z "Na Wspólnej" ;P

Tatar

To zależy... Niektórzy oglądają seriale z nudów, inni szukają w nich czegoś co oderwie ich od rzeczywistości... Ja jak widzę jakiś nowy serial nie patrzę na obsadę tylko na fabułę. Dla mnie w serialach ( w filmach też ) najważniejsza właśnie jest fabuła.

Kinia_93

Moim zdaniem najlepsze jest to, że wciągają i nawet ja, osoba które nie ogląda telewizji, w wolnym czasie siadam i oglądam. Najbardziej mnie wciągnął Degrassi - nowe pokolenie, nie sądziłem, że serial na zigzapie będzie w stanie mnie tak zainteresować..

dorol

najlepsze jest to że się nie kończą

syn_sama

Takich właśnie nie cierpię po pewnym czasie przestają mnie interesować. Ważna jest fabuła no i aktorzy. Dobre jest w nich, że mimo iż w życiu nam się coś popieprzy zawsze gdy włączam tv o danej godzinie to mój serial "tam jest". Może właśnie to??

Tatar

Przegapilem ok 30 odcinkow "Mody na sukces" wiec jako fan serialowy moge sie wypowiedziec. A wiec na wlasnym przykladzie...

Wciagajaca jak sqwysyn fabula, oskarowe role, historie lepsze niz w niejednym filmie (ten z tą, ta z tamtym, a potem wszyscy ze wszsystkimi), rozwijasz sie, siwiejesz, cipiejesz wraz z Twoimi ulubionymi bohaterami, ktorzy w przeciwienstwie do Ciebie, zarzucaja kolejne warstwy botoksu na morde...

To wlasnie jest potega serialu, ze on zyje razem z Toba, jak nie masz co robic, to patrzysz na to co sie u nich dzieje... Masz szare, sqwiale zycie, dzien kolejny nie rozni sie od poprzedniego... Cieszysz sie, ze w bogatej rodzince "ridża" cos sie zepsulo bo wtedy dowartosciowujesz sie jak nie wiem co...

Nie odbierajcie tego negatywnie ale wlasnie takie sa oczekiwania zwyklego klanowicza, ktory wlasnie tego oczekuje od jego ulubionego serialu...

Golan

Ja się tam tam bardziej jaram przygodami Rysia i reszty Klanowiczów.

A więc powiem tak. "Klan" to serial ponadczasowy. Z założenia twórców miało to być największe przedsięwzięcie (i najlepsze) w historii polskiej kinematografii. Moim zdaniem udało im się to. Te ekscytujące przygody, niekończące się pasmo nieszczęść głównych bohaterów, które zachęca nas do obejrzenia kolejnych odcinków, aby dowiedzieć się jak wybrną z tego nasi ulubieni bohaterowie. No i nieśmiertelne piwo "Bartek", który sieje spustoszenie w życiu Lubiczów i wpędza w alkoholizm ich podopiecznego. Tą właśnie mieszankę extremalną zaserfowali nam twórcy polskiej super-produkcji "Klan". Początkowo miała to być niewinna opowieść o perypetiach wielodzietnej rodziny, jednak ogromna widownia, jaką każdego dnia zaciągał przed ekran "Klan" zmieniła nastawienie twórców. Dołożyli nam więc efekty specjalne, których nie pożałowaliby sobie bracia Wachowscy (albo niedługo rodzeństwo xD) tworząc "Matrixa".
Moim ulubionym bohaterem tego ponadczasowego serialu jest zdecydowanie pan doktor. Codziennie mierzy się on z przeciwnościami losu, codziennie ratuje życie swoim pacjentom, i pacjentkom. Tak więc, każdy kto jeszcze nie sięgnął po tą produkcję powinien to zrobić jak najszybciej...

OK, OK, ale na czym polega sukces tego serialu? Otóż drogi czytelniku na tym, że wszystko co przeżywają bohaterowie, ty w głębi serca odczuwasz również. Po obejrzeniu 1000 odcinków zorientować się można, że Lubiczowie są jak narkotyk - twój organizm domaga się coraz więcej i więcej ich przygód. Jadąc taksówką za kierownicą widzisz Rysia, podczas badania wydaje ci się, że leczy Cię twarz tak dobrze znana Ci z "Klanu". A więc drogi czytelniku odpowiedz sobie na pytania: "Czy kiedykolwiek i gdziekolwiek powstał serial tak ponadczasowy i dopracowany do perfekcji? Czy znasz jakiś inny serial, liczący sobie ponad 1000 odcinków, jednak nie nudzący się, ani nie schematyczny???" A więc zanim cokolwiek napiszesz na temat jakiejkolwiek serialowej produkcji odpowiedz sobie przedtem na te 2 jakże proste pytania.

Oczywiście wszystko co napisałem powyżej było żartem (to po to, żeby ktoś sobie czegoś o mnie nie pomyślał).

Pozdrawiam, MasterKard! (ło żesz ale żem się rozpisał xD).

Tatar

fabuła i klimat
Star Trek na przykład fabuła i klimat ten sam przez tyle lat i serii :P

FritzTheCat

Doskonały przykład na serial idealny, liczy sie ile na poczatkowym pomysle jesteś w stanie utkac dodatkowych watków, w star treku to sie udało, człowiek czeka na nowe, ciekawe historie i to własnie znajduje. Ta tej płaszczyźnie to moda na sukces i klan to symulatory zycia, taki big grother z zasadami, wszystko rozgrywa sie w rytm pór roku i świat narodowych i koscielnych- sczególnie klan. Moda penie tez ale tego nie wiem bo to dla nas jest "nowośc", a hamburgery=amerykanie sie smieją, ale schemat pewnie ten sam, więc rozwinałbym watek i zapytał o wiecej takich =seriali=symulatorów. AVE