Po ilus tam ciezkich godzinach dnia wreszcie nadchodzi chwila, albo dwie kiedy przy
herbacie lub drinku (jak kto woli) można zerknąć w "szklany ekran"...
W prawdzie ów ekran od dawna juz nie jest szklany a i programów przybyło dość
znaczaco, więc jest tylko lepiej, bo wybór fantastyczny...
Okolice godziny 20.... nowomodny prime time, serial reklam na 45 kanałach, dalej nie
sprawdzam ale pewnie to samo.Już po 30 minutach serialu zaczyna się to co jest
najlepsze w każdej stacji i czego nie mozna przegapić... bo się nieda...
Szoł na lodzie bez butów, w butach bez lodu na parkiecie z gwiazdami i bez gwiad, mam
talent albo nie mam w tańcu spiewie, ruszaniu tyłkiem, lewa nogą za prawym uchem,
wygrywam milion albo dwa znam te melodie albo nie znam, a do tego w przerwach
moda na sukces, m jak miłośc, g jak g...
Oddycham z ulga gdzies miedzy trzecia a piąta rano kiedy nawet w tzw telewizji
publicznej jest szansa na obejrzenie czegos normalnego raz w miesiącu i nie jest to
magazym wedkarski.
Znawcy problemu i ludzkich zachowań twierdzą, ze telewizja nadaje to co ludzie
najchętniej oglądają i równa jakościa i przekazem do średniej IQ widza...
30% społeczeństwa w Polsce twierdzi, że nie ma w domu telewizora.
Cytowani powyzej znawcy twierdzą, ze ponad połowa widzów nie rozumie wiadomości.
Może zamiast tworzyc nowe "rewelacyjne" programy odtwarzane w jakości kosmicznie
doskonałej prościej i taniej byłoby odkurzyć archiwa i zacząc nadawać to co było w
telewizji u jej zarania.
Może nie było tego wiele ale za to IQ widza było...mierzone inna linikąą
ale żeby nie było tak ponuro coś sympatycznego, co ostatnio zaobserwowałem w TV...
Bardzo mi się spodobała (i nie tylko mnie) nowa zabawa z widzami jaką proponuja niektóre stacje .
Otóż na początku dowolnego serialu rodzimej produkcji umieszczany jest napis, ze audycja zawiera lokowanie produktu...
Z informacji tej dowiadujemy się, że serial już nie jest serialem pokazującym mniej lub bardziej banalna historyjkę nakręconą dla zabicia czasu tylko audycją wyprodukowaną w celu ulokowania rzeczonego produktu i zaczyna się zabawa...
Przez cały czas trwania owej audycji widzowie z uporem godnym lepszej sprawy szukają tego produktu co siłą rzeczy powoduje, ze zupełnie nie są już zainteresowani treścią audycji:)
tym sposobem widz ma zapewnioną rozrywke a autor programu zapewnione wysokie honorarium bo choćby nakręcił reportaż o zyciu pchły szachrajki i tak niekogo by to nie zainteresowało jezeli tylko byłby jakis produkt do odnalezienia:)