użytkownik usunięty

nie przepadam za tym programem pan Pietras zachowuje się jak by zjadł
wszystkie rozumy a przecież jest dorosłym człowiekiem i nie powinien się
tak zachowywać

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa

czym cię to uraził?

użytkownik usunięty

To Ty chyba programu Pospieszalskiego nie widziałeś...

to jedyny program w tv4 jaki oglądam.u pietrasa mierzi mnie jedynie jego gestykulacja ale i tak lubie "kinomaniaka".

kati_jh

popieram założyciela tematu... ten prowadzący w ogóle nie umie oceniać filmów, denerwuje mnie jego ton, gada tak, jakby był zmuszany do tej pracy, i za każdym razem kiedy natrafiam na jego program zastanawiam się, poco jest ten program? w końcu on ocenia filmy wg siebie, już mógłby się poświęcić, wejść na FilmWeb (w końcu to chyba sponsor) i dawać filmom oceny z tej strony...a nie dawać naprawdę fajnym filmom 2 a głupim 10. mam na myśli to, że on ocenia filmy pod siebie, a jak kiedyś stwierdził, "lubi musicale" (...)

my00askim

Oj biedna ty biedna, bo on "wystawia fajnym filmom 2, a głupim 10", ojejku co za nierzetelny amator z tego Pietrasa, on się nie zna i w ogóle nie umie oceniać filmów, bo nie daje szmelcom oceny 10. Niech zgadnę, jakiemu filmowi mógł wystawić ocenę 2...pewnie Zmierzchowi, albo Stay Alive, ale wtedy zdziwiłbym się, że nie dał 1 :)

A ja tam lubię Pietrasa, bo od kilku dobrych lat sprawia, że chętnie włączam TV4 i oglądam "Kinomanika" i jak dotąd nie znudził mi się:)

lepszeJutro

Wiele razy oglądałem kinomaniaka i ani razu Pietras nie rozczarował mnie z oceną co do jakiegoś filmu. Prawdą jest, że jego noty są bardzo surowe, jednak przyznaje je znakomicie.

Tybii

Ja oglądam "Kinomaniaka" od lat, podoba mi się sposób w jaki mówi o filmach. A jak wiadomo, jego oceny są czysto subiektywne, i tak są bardziej wiarygodne niż te z FW.

Jeśli chodzi akurat o "Zmierzch" to nawet pochwalił ten film, co mnie bardzo zdziwiło, kiedy go obejrzałam.

Amelia_2

Bo nie ma ocen obiektywnych i musicie to zrozumieć. Takie programy czy gazety o filmach nie mają kształtować naszych gustów czy segregować które filmy są dobre a które nie. One mają za zadanie jedynie pomóc wam w wyborze filmów (POMÓC!!! rozumiecie?) a to który film wybierzesz i czy ci się on spodoba to już jest wasza sprawa(nikt was nie zmuszał do korzystania z porad krytyków sami wybraliście).Dla tego nie kupuję tego typu gazet ani nie oglądam tego typu programów tylko sam dobieram sobie filmy do oglądania.

frycek49

Może twoje nie są obiektywne, ale moje są na tyle obiektywne na ile się da. Oceny mogą być mniej lub bardziej obiektywne, a konkretnie przesłanki, którymi kieruje się recenzent oceniając film.
Np. zachwyt nad 2012 za same efekty specjalne i przyznawanie oceny 9 jest przykładem braku obiektywizmu i kiepskiego gustu. Każdy film prezentuje sobą pewien niepodważalny poziom warsztatowy i z oceną można przegiąć przysłowiową pałę.

Program Kinomaniak nie jest po to aby nam pomagać w wyborze filmów, ale po to aby dowiedzieć się czegoś ciekawego o kilku filmach od sympatycznego pana pijącego mleko, popatrzeć na fragmenty filmów, posłuchać jakiejś piosenki filmowej, z ciekawości dowiedzieć się jak ocenia gospodarz programu. Tylko tyle. Rozumiesz?

_Pablos_

Właśnie takie programy są po to by pomagać w wybieraniu filmów. oczywiście tego typu programy można też traktować jako potencjalne źródło informacji ale taki program nigdy nie wskaże obiektywnie który film jest lepszy. Jakieś wpadki reżyserskie itp. można wskazać obiektywnie ale to czy w danym filmie one przeszkadzają czy nie to już w żaden sposób tego nie wyliczysz bo to jest sprawa gustu. I co to znaczy zły gust? Nie ma czegoś takiego jak zły gust jest tylko gust inny niż twój

frycek49

Nigdy nie dobierałem filmów kierując się takimi programami, traktowałem je jako źródło ciekawostek.

Oczywiście, że jest coś takiego jak kiepski gust. Tak samo jak są kiepskie filmy. Nie ma czegoś takiego jak kiepski film?

_Pablos_

"Nigdy nie dobierałem filmów kierując się takimi programami, traktowałem je jako źródło ciekawostek."

Ja też wolę sam dobierać sobie filmy do obejrzenia ale są też tacy co wolą jak im się coś poleci.

"Oczywiście, że jest coś takiego jak kiepski gust. Tak samo jak są kiepskie filmy. Nie ma czegoś takiego jak kiepski film?"

Oczywiście że są kiepskie filmy ale one są kiepskie ale kiepskie np. dla ciebie czy dla mnie ale dla kogoś innego mogą być one dobre i trzeba to uszanować. Każdemu podoba się co innego

frycek49

Oczywiście, że szanuję opinię innych, ale jednym podobają się słabsze filmy, a innym lepsze. Filmy same w sobie są dobre lub kiepskie, bez względu na czyjąś pojedynczą opinię.

To oczywiste, że każdemu podoba się co innego, ale to nie dowód na to, że nie ma kiepskich gustów. I nie jest tak, że każdemu podoba się zupełnie co innego niż innym. Gusta się pokrywają, jedne bardziej wyrafinowane inne mniej. Jeden podnieca się filmem "Yyrek: kosmiczna nominacją" i jest to szczyt jego oczekiwań, a "Lot nad kukułczym gniazdem" ocenia jak gniota - i w porządku, trzeba to uszanować, ale to nie znaczy, że ma pojęcie co to znaczy dobre kino. Inny szuka w kinie czegoś więcej. Dobre kino może być tylko jedno, czyli takie które prezentuje sobą pewną wartość, będącą owocem czyjejś ciężkiej pracy, zdolności, zmysłu i talentu. Inaczej sztuka byłaby gówno warta, bo nie byłaby jak sama nazwa wskazuje "sztuką", czyli inaczej umiejętnością tworzenia czegoś, a nie każdy posiada odpowiednie umiejętności. Nikt, kto ma choćby minimalne pojęcie o filmie nie powie, że Jerzy Gruza ma w tym zakresie większy talent i umiejętności niż Milos Forman.

_Pablos_

Ale kino rozrywkowe też może być dobrym kinem i też ma swoją klasykę. Po za tym jeśli ktoś lubi mało ambitne kino nie znaczy że nie potrafi zachwycić się tym ambitnym. Owszem nie które rzeczy można w filmie ocenić obiektywnie ale są to sprawy techniczne, bo już to czy film jest ciekawy i wciąga to już można stwierdzić tylko subiektywnie.

frycek49

Kto powiedział, że kino rozrywkowe nie może być dobrym kinem? Jak najbardziej może być. To jasne, że film jest "ciekawy" z czysto subiektywnego punktu widzenia, ale czy jest dobry to już zupełnie inna brożka.

_Pablos_

albo broszka....

_Pablos_

Jak dla mnie najważniejsze jest żeby film był ciekawy i wciągał, techniczne sprawy stawiam z reguły na drugim planie.

frycek49

Kinomaniaka oglądam, aby wiedzieć, na co mam nie pójść do kina. Oceny mnie nie interesują - wystarczy to, czego się dowiem. To może być wysoko oceniany film, ale tematyka mi nie leży i nie myślę się katować w imię poznania wielkiej sztuki. Pietrasowi płacą za subiektywne opinie i on to robi. Myślę, że czołówka jest żartem z samego siebie, ale mógłby nam oszczędzić widoku tego cellulitu na pleckach...

Moze ktos wie co to kawałek leciał na koniec kinomaniaka - wtedy cały program był na temat filmu Parnassus - w teledysku szła, grała jakaś kapela przebierańców przez nie wiem, jakąś slumsowatą ulicę, i spiewał koleś w surducie i cylindrze....mam ten program na dysku dekodera i od paru tygodni próbuję w necie tę nute namierzyc - trudne to bo ani wykonawcy nie znam ani filmu z którego to było
dzięki za ew. info