Perfekto - mimo wszystko trochę za krótki. Jeden z najlepszych filmów Marvela. Mnóstwo wzruszających scen, a przy niektórych można faktycznie łezkę uronić. Gra aktorska na poziomie sufitu. Nikt nie jest tu kołkiem, który stoi i się gapi. A tak wogóle to tych Tessersktów to chyba od chuja było, bo naliczyłem z conajmniej 3: jeden w latach '70, drugi miał kot Fury'ego po wydarzeniach w KM, a trzeci podpierdolił Loki z 2012r. Zastanawiam jak rozwiążą sprawę w Nowych Avengersach, bo morda Von Dooma będzie łudząco podobna do tej Starka.