Filmy, które uderzają w moje zapotrzebowanie na oderwanie się od ziemi i zanurzenie paluchów w pięknym nieuchwytnym bezsensie prawdy i fikcji, bla bla coś tam coś kwiaty wiśni, mgła, sen który mi się przyśnił jak miałam 12 lat, realizm magiczny, brak logiki i absurd wyhodowany w laboratorium na potrzeby filmu.