Werner Herzog słynie, przede wszystkim, ze swojego zamiłowania do tematyki obsesji i przekraczania granic, jak i z kręcenia w ekstremalnych warunkach, a scenariusz do Bucking Fastard napisał w 5 dni. Niestety, tym razem, to szaleńcze tempo nie sprawiło, że doczekaliśmy się kolejnego arcydzieła. Bucking Fastard jest niedopracowany i surowy ale na szczęście obsada wynagradza dziury logiczne w scenariuszu. Siostry Mara, które po raz pierwszy spotykają się we wspólnym projekcie, są NIESAMOWITE. Chemia pomiędzy siostrami jest nie do opisania, ciężko oderwać wzrok od ekranu, kiedy pojawiają się one, całe na biało. Orlando Bloom, mimo, że pojawia się na parę chwil, totalnie wychodzi ze swojego emplois.
Reasumują, Herzogowi film zrobiła świetnie dobrana obsada, bo scenariuszowo i reżysersko wypada on blado i nieciekawie. więcej