Korzenie: Następne pokolenia
Królowie przeklęci
Powrót do Edenu
Dawne seriale TV - sentymentalna lista
Lista rankingowa 13 tytułów
Lista obejmuje różne gatunki - od przygodowych i sensacyjnych, przez komediowe, aż po fantastykę – tworząc sentymentalną podróż do dawnych czasów.
Kontynuacja słynnego serialu Roots, pokazująca dalsze losy potomków Kunta Kinte aż do lat 60 tych XX wieku. Historia obejmuje kilka pokoleń rodziny, dlatego w serialu pojawia się wiele przeskoków czasowych i dużo nowych postaci. Bohaterowie zmieniają się wraz z upływem lat, więc widz nie zawsze ma czas, by się do nich przyzwyczaić, bo kolejne odcinki przenoszą akcję do następnej epoki i pokazują już nowe pokolenie. Serial oglądałem dawno temu w telewizji. Najbardziej zapadła mi jednak w pamięć scena z ostatniego odcinka, gdy jeden z potomków Kunta Kinte dociera do afrykańskiej wioski swoich przodków. Tam słucha opowieści o historii rodu i w pewnym momencie pada zdanie, że był kiedyś Kunta Kinte, który pewnego dnia poszedł do lasu po drewno na bęben i już nigdy nie wrócił.
Ekranizacja z 2005 roku jest adaptacją w dużej mierze wierną duchowi powieści. Zachowuje główną oś wydarzeń - upadek dynastii Kapetyngów, klątwę rzuconą przez wielkiego mistrza templariuszy oraz lawinę politycznych konsekwencji, które ostatecznie doprowadzą do wojny stuletniej. Oczywiście pewne wątki zostały uproszczone - zwłaszcza ekonomiczne tło konfliktu z Anglią (sprawa Flandrii i rynków zbytu na wełnę), ale serial skupia się przede wszystkim na dramacie ludzi i mechanizmach władzy. Scenografia i kostiumy dobrze oddają klimat średniowiecznego dworu, surowego, chłodnego, pełnego napięcia. Dużą siłą produkcji są role aktorskie. Mahaut d’Artois, w interpretacji Jeanne Moreau, jest postacią chłodną, inteligentną i bezwzględną. Robert d’Artois, grany przez Philippe Torreton, to ambitny i porywczy pretendent, którego determinacja graniczy z obsesją. Z kolei Beatrice d’Hirson, w wykonaniu Jeanne Balibar działa w cieniu, ale jej obecność ma realny wpływ na rozwój intryg.
Powtórka z wczesnych lat 90tych to już inne wspomnienie niż pierwszy seans. Nie pamiętam, czy obejrzałem wszystkie odcinki, ale główny wątek pozostał w pamięci. Już wtedy mało realistyczny wydawał mi się motyw, że nikt nie rozpoznaje Stephanie, gdy pojawia się przebrana za arabską księżniczkę - był to typowo melodramatyczny zabieg, bardziej efektowny niż wiarygodny. Najbardziej zapadły mi w pamięci wyraziste postacie i aktorzy: Rebecca Gilling jako elegancka i opanowana Stephanie Harper, Daniel Abineri w roli Jake’a Sandersa, Megan Williams jako Cassie Jones, a także przyrodnia siostra Stephanie - Peta Toppano, grana przez Jilly Stewart, której postać wnosiła dodatkowe napięcie i rodzinne konflikty. Pamiętam też, że wiele osób oglądało serial nie tylko dla fabuły, ale również dla świata mody pokazów, kreacji i charakterystycznej estetyki lat 80. Stroje, fryzury i atmosfera luksusu były ważną częścią klimatu i do dziś pozostają jednym z najbardziej pamiętnych elementów serialu.
Wspomnienia dawnych emisji „Ptaków ciernistych krzewów” wciąż są żywe. Pamięta się role: Richard Chamberlain jako Ralph de Bricassart, Rachel Ward jako Meggie Cleary, Barbara Stanwyck jako Mary Carson i wielu innych aktorów. Dzisiejsze seriale rzadko mają taką magię. Trudno powiedzieć, czy którykolwiek współczesny tytuł wywoła podobne emocje. Być może kiedyś kręcono mniej, ale stawiano na klimat, historię i aktorów. Dziś powstają setki seriali, a jednak często podchodzi się do nich obojętnie, chociaż kilka nowszych nadal potrafi zaciekawić.
Kolejne wspomnienie z dawnej telewizji. Pamiętam role: Victor “Pug” Henry - Robert Mitchum, jego żony Rhody Henry - Ali MacGraw oraz Natalie Jastrow - Polly Bergen. Po wielu latach obejrzany ponownie i nadal ciekawy.
6
Szogun
1980
Kolejne wspomnienie z dawnych lat, kiedy serial był emitowany w telewizji. Najbardziej zapadły mi w pamięć role: Richard Chamberlain jako John Blackthorne („Anjin‑san”), Yōko Shimada jako Lady Toda Buntaro („Mariko”) oraz Toshiro Mifune jako Yoshi Toranaga. Pamiętam też, że po ostatnim odcinku odbyło się krótkie omówienie serialu przez ekspertów, prawdopodobnie związanych z Japonią. Szczególnie utkwiła mi w pamięci jedna uwaga jak mówili, że samuraj nie odcinałby poddanemu głowy za nieoddanie ukłonu, ponieważ w taki sposób traciłby rękę do pracy, a co za tym idzie, źródło swego życia i utrzymania.
Ośmioletnia przerwa między Book II (1986) a Book III (1994) miała kluczowy wpływ na odbiór trzeciej części. W tym czasie kultowa obsada w dużej mierze się rozpadła, a kariery aktorów potoczyły się w zupełnie innych kierunkach. Mimo to w Book III pozostały dwie aktorki będące filarami wcześniejszych części: Lesley-Anne Down jako Madeline, żona Orry’ego Maina, oraz Terri Garber jako Ashton Main Fenway. Ich obecność daje chwilowe poczucie ciągłości, ale nie jest w stanie zastąpić utraconego trzonu obsady. Jednym z najbardziej problematycznych elementów jest nagłe pojawienie się Coopera Maina, brata Orry’ego, który wcześniej nie istniał w serialowej narracji. Postać wprowadzona „znikąd” burzy spójność opowieści. Choć osiem lat to pozornie niewiele, różnica jest odczuwalna w klimacie serialu. Zniknęła lekkość i naturalność gry aktorskiej znana z dwóch części; dialogi i relacje wydają się bardziej mechaniczne i mniej naturalnej chemii między postaciami.
Druga część serialu „Północ i Południe” (1985), choć dziś pamiętam nieco słabiej z emisji telewizyjnych, zwłaszcza w porównaniu z lepiej zapamiętaną przeze mnie częścią pierwszą, również stoi na bardzo wysokim poziomie. W spójny i przystępny sposób pokazuje przyczyny, przebieg oraz zakończenie wojny secesyjnej, przedstawiając wydarzenia równolegle z perspektywy Południa i Północy. Na szczególną uwagę zasługują wiernie zrekonstruowane bitew oraz znakomita obsada aktorska.
Oglądałem ten serial po raz pierwszy w 1990 roku, gdy jego emisja w Polsce rozpoczęła się wiosną, sprawdziłem to bo nie pamiętałem daty. Po wielu latach, przy ponownym seansie, najmocniej wracają do mnie role aktorskie, które już wtedy zrobiły wrażenie. Szczególnie zapamiętałem Orry’ego Maina, granego przez Patricka Swayze’a, postać szlachetna, oraz Madeline Fabray LaMotte w wykonaniu Lesley-Anne Down, tragiczną i pełną emocji. Ważną rolą była też Virgilia Hazard (Kirstie Alley), siostra George’a – bezkompromisowa i wyrazista. George Hazard, grany przez Jamesa Reada, stanowił spokojny, rozsądny kontrapunkt dla Orry’ego. Najbardziej mroczną postacią pozostaje jednak Justin LaMotte – David Carradine już wtedy, i do dziś, wydaje mi się niemal demoniczny.
Serial akcentuje centralną rolę Armii Ludowej i lewicowych organizacji podziemnych w walce z nazizmem. Gloryfikując ich wkład w zwycięstwo nad okupantem, ukazuje także smutną prawdę o losach młodych ludzi, którym wojna kradnie najlepsze lata życia. W serialu wystąpiła plejada wybitnych polskich aktorów, którzy w latach 60 byli już uznanymi gwiazdami lub dopiero budowali swoje kariery.
Dla mnie „Kosmos 1999” to serial kultowy, który mimo upływu lat nie zestarzał się. Choć dziś efekty specjalne nie robią już takiego wrażenia jak kiedyś, w swoich czasach musiały być niezwykle efektowne i były realistyczne jak na możliwości lat 70. Najważniejszy jednak pozostaje klimat i sposób opowiadania historii. Dr Helena Russell, główna lekarka Bazy Alfa, grana przez Barbarę Bain, oraz John Koenig, dowódca bazy, w którego wcielił się Martin Landau, tworzą wyjątkowy duet. Powtórka: grudzień 2025
Z dawnych lat najbardziej utkwiła mi w pamięci główna bohaterka, chociaż szczegóły fabuły zatarły się poza najważniejszymi wątkami. Sam serial chyba nie fascynował mnie wtedy tak bardzo jak inne, skoro nie pamiętam nawet jego czołówki, natomiast wyraźnie zapisała się w mojej pamięci czołówka kontynuacji, pokazującej dalsze losy bohaterki. Zastanawiające jest, jak ówcześni widzowie odnosili się do prawdopodobieństwa takich wydarzeń, bo choć termin „opera mydlana” już istniał, nie zawsze był tak świadomie używany. Motyw zemsty i przemiany w piękną, pewną siebie kobietę jest atrakcyjny, choć mało realistyczny - zwłaszcza że mąż i bliscy jej nie rozpoznają. Mimo to ogromną siłę ma klimat lat 80tych, estetyka, moda, charakterystyczne fryzury i cała stylowa atmosfera epoki.
13
Jeden z najważniejszych seriali w historii telewizji i nawet po latach pozostaje bardzo mocny. Najbardziej zapada w pamięć Kunta Kinte, grany najpierw przez LeVar Burton jako młody wojownik porwany z Afryki, a później przez John Amos jako złamany, ale wciąż dumny niewolnik. Dobrze przedstawiona jest też postać kapitana statku niewolniczego, w którego wcielił się Ed Asner, symbolizującego bezwzględność systemu. Z dawnych lat dobrze zapamiętałem co było na farmie, której właściciel hodował koguty do walk, a jego niewolnik Chicken George, grany przez Ben Vereen, miał odzyskać wolność dzięki zwycięstwom swoich ptaków. Obiecano mu wolność, lecz zamiast tego wysłano go na lata do Anglii. Serial pokazuje nie tylko okrucieństwo niewolnictwa, ale też dalsze losy bohaterów po wojnie secesyjnej.