Oglądałem ten serial po raz pierwszy w 1990 roku, gdy jego emisja w Polsce rozpoczęła się wiosną, sprawdziłem to bo nie pamiętałem daty. Po wielu latach, przy ponownym seansie, najmocniej wracają do mnie role aktorskie, które już wtedy zrobiły wrażenie. Szczególnie zapamiętałem Orry’ego Maina, granego przez Patricka Swayze’a, postać szlachetna, oraz Madeline Fabray LaMotte w wykonaniu Lesley-Anne Down, tragiczną i pełną emocji. Ważną rolą była też Virgilia Hazard (Kirstie Alley), siostra George’a – bezkompromisowa i wyrazista. George Hazard, grany przez Jamesa Reada, stanowił spokojny, rozsądny kontrapunkt dla Orry’ego. Najbardziej mroczną postacią pozostaje jednak Justin LaMotte – David Carradine już wtedy, i do dziś, wydaje mi się niemal demoniczny.