Memento
Dunkierka
Incepcja
[RANKING] Filmografia Christophera Nolana
Lista rankingowa 13 tytułów
Jeden z najbardziej autorskich twórców w historii kina, a zarazem człowiek, który wpłynął na moją filmową wrażliwość. Oto mój osobisty ranking całej dotychczasowej twórczosci Christophera Nolana.
------
Niektóre opinie są naprawdę stare, ale zostawiłem je celowo, bo ukazują moje emocje świeżo po seansie.
Jeden z najbardziej precyzyjnych scenariuszy w historii kina, wręcz epokowy dla filmowych narracji. Każdy kolejny seans odkrywa nowe elementy, redefiniuje protagonistę, otwiera nowe furtki interpretacyjne i psychoanalityczne. Majstersztyk.
Studium strachu totalnego. Oryginalny koncept narracyjny, powalająca strona audiowizualna - Nolan nie potrzebuje kategorii R, by pokazać wiarygodny obraz wojny.
Najbardziej widowiskowy obraz w filmografii Nolana, który perfekcyjnie zestawia ze sobą kino akcji wysokiej próby z psychoanalityczną podszewką w duchu Junga i Freuda. Inscenizacyjna maestria.
Nolan znów WIELKI. Encyklopedyczną wiedzę o Oppenheimerze zmienia w narracyjny majstersztyk oraz najbardziej widowiskowe kino o gadających głowach w historii.
Jeden z najważniejszych filmów superbohaterskich, który wzorcowo definiuje relację między złoczyńcą a herosem. Nie ukrywam, że "Batman - Początek" jest mi bliżej sercu, ale realizacyjnie daleko mu do "Mrocznego Rycerza" - i tak, ogromna w tym zasługa Heatha Ledgera, który dał nam nie tylko najlepszą aktorską inkarnację Jokera, ale też jedną z najbardziej ikonicznych kreacji w historii kina.
Nolan rozumie poetykę Homera. Z jednej strony stara się oddzielić świat ludzi i bogów, zręcznie operując czasoprzestrzenią i hipnagogiczną narracją. Z drugiej zaś mocno akcentuje motyw urazu moralnego oraz próby reintegracji dowódcy-weterana z rodziną. Poza tym nowa "Odyseja" to wielkie widowisko - porywające audialnie i wizualnie, skupione na praktycznych efektach - ale koniec końców wciąż staromodne, wręcz anachroniczne (co niestety da się odczuć w deklamacyjnych dialogach). Nie jest to najlepszy obraz Nolana, ale na pewno warto (a nawet trzeba!) obejrzeć go w kinie.
Film o Batmanie, który faktycznie stawia go w centrum całej opowieści. Przez długi czas niedościgniony wzór superbohaterskich "początków" - geneza zamknięta w trzech psychologicznie przenikliwych aktach, w których śledzimy kształtowanie się tożsamosci Mrocznego Rycerza. Iście szekspirowska reinwencja.
Autorska adaptacja prozy Priesta, będąca zarazem kanonem "kina iluzji". Wyśmienite kreacje Jackmana i Bale'a, finezyjna scenografia oraz przenikliwy, pełen twistów scenariusz sprawiły, że "Prestiż" nie bez powodu był przez długi czas wizytówką stylu Nolana.
Debiut reżyserski Nolana... i w sumie nikt by na niego nie trafił, gdyby nie jego nazwisko. Zgrabnie łączy motyw obsesji z precyzyjną intrygą, ale to wciąż nie jest kino, które zostaje z widzem.
Z jednej strony rozczarowanie, z drugiej całkiem zgrabna klamra, która przekuwa postać Batmana w symbol odkupienia (Gotham). Bale miał tu niższą poprzeczkę względem Ledgera, ale mimo to nie udało mu się przebić charyzmy Hardy'ego. I tak, niestety mam świadomość tego, że Bane okazał się jednym z najbardziej rozczarowujących złoczyńców w historii kina superhero.
Najmniej autorski film Nolana, który wciąż jest udanym hollywoodzkim remakiem skandynawskiego kryminału. Surowa opowieść z interesującym tematem przewodnim oraz świetnymi kreacjami Pacino i Williamsa. Dla tego duetu naprawdę warto.
12
Tenet
2020
Gdyby pozbawić "Tenet" surrealistycznych zjazdów i naukowej podszewki (z którą po seansie wypada się zapoznać), to dostalibyśmy najgorszego "Bonda" w historii.
Wielka odyseja Nolana okazała się przydługą podróżą po szarych, nieciekawie sfilmowanych światach. Nolan lawiruje miedzy hard sci-fi a ckliwą metafizyką, a ostatecznie wpada w sidła scenariuszowej naiwności. Najbardziej przehajpowany obraz w jego filmografii.