Może i wycięto tu mniej niż w Czarze Ognia i np. wątek Maloya pozostał praktycznie nienaruszony, ale popełniono tu największy błąd. Twórcy pozbyli się najważniejszej części tej książki, czyli wspomnień Voldemorta. W sensie one tam są, ale 2 z 6. Przez to też kompletnie zniszczono tu balans, bo w książce wątki miłosne były tylko dodatkiem, a ten film to po prostu komedia romantyczna. Poza tym totalnie osłabili wydźwięk finału tej części wycinając bitwę, która miała miejsca w książce. Pominięto też między innymi prawie cały wątek Quidditcha, ale od 3 części to już tradycja. Nie ma też pogrzebu Dumbledore'a, wątku Billa, Fleur i Molly, Dumbledore nie odwiedza Harrego u Dursleyów I nie ma rozdziału z perspektywy mugolskiego premiera.