Requiem dla snu
Źródło
Czarny łabędź
Darren Aronofsky - ranking
Lista rankingowa 9 tytułów
Nie był to może tak wielki hit przełomu dekady jak 'Matrix' czy 'Hirołsy 3', ale porównywalny. A utwór 'Lux Aeterna' Mansella dał się czasem słyszeć na osiedlu. Nawet mój pies zawsze wył jak to słyszał.
Audiowizualna uczta. Świetna obsada, genialny Mansell.
Często uchodzi za najlepszy film Aronofsky'ego. Nie jest jednak tak kultowy i przełomowy jak 'Requiem'. Mansell w tym odcinku, trochę nijaki.
4
Pi
1998
Odważny i nietuzinkowy debiut.
Dobry film, ale zbyt 'normalny' jak na Aronofsky'ego.
Dziwny był to film, ale w pozytywnym sensie. Zinterpretowałem sobie go na swój sposób, a potem czytając opinie, wyszło na to, że to zupełnie o czym innym miało być... W każdym razie bawiłem się dobrze.
A mi się podobał, ale oglądałem z punktu widzenia ateisty, co w tym przypadku, nie jest bez znaczenia. Świetnie zagrana i nietuzinkowo opowiedziana historia. Na minus momentami bardzo złe CGI.
Aronofsky + Mansell to był świetny duet audio-wizualnej uczty przerostu formy nad treścią. Teraz jest niestety słabo. Ckliwo, chaotycznie, irytująco. Film ratuje Fraser.
Aronofsky w odsłonie jakiej nie znamy. Tylko czy aby na pewno chcielibyśmy poznać. Scenariusz jest mocno przeciętny. U tego reżysera to w sumie nie problem, bo zawsze cechował go przerost formy nad treścią. Tylko że, wcześniej ta forma była nietuzinkowa i eksperymentalna. W połączeniu z genialną wtedy, muzyką Mansella, jego wczesne filmy szybko zyskały status kultowych. Czy ten ma szansę stać się kultowy? No cóż, raczej nie jest to możliwe. Trochę Ritchie, trochę McDonagh z domieszką braci Coen. Widać, że Aronofsky się w tym klimacie średnio odnajduje. Już lepiej żeby próbował odtworzyć klimat z 'Requiem', przynajmniej próbowałby się wcisnąć w swoje stare spodnie, a nie w czyjeś spodnie.