Drapieżna, przenikliwa, niepostrzeżenie łącząca kino społeczne z thrillerem i melodramatem opowieść o przyszywanym uchodźczym rodzeństwie trafia prosto w serce, kiedy pyta, czy w Europie naprawdę wszyscy ludzie mogą stać się braćmi?
Albania, rok 1958. Luana, córka szanowanego mieszkańca wioski zaprzyjaźnia się Agimem, który sprowadził się z rodziną po wygnaniu z miasta przez komunistów. Po latach dziecięca przyjaźń zamienia się w młodzieńczą miłość. Niestety bez perspektyw. Ojciec Luany, jeszcze, kiedy była dzieckiem, obiecał jej rękę komuś innemu. Kiedy ojciec dowiaduje się o uczuciu Luany i Agima, wpada w szał. Chce, żeby córka natychmiast wyszła za wybranego przez niego mężczyznę. Luana staje przed dylematem. Uciec z ukochanym do Niemiec, ryzykując złapanie przez komunistów i prawdopodobną śmierć czy być lojalną wobec rodziny.
Do ślubu pozostały tylko dwa tygodnie. Anita pogodziła się już z tym, że nie będzie na nim jej rodziców, którzy zaginęli wiele lat temu podczas wojny w Kosowie. Teraz sama bardzo chce założyć rodzinę, jednak jej narzeczony ma wątpliwości. Sytuację komplikuje powrót do kraju najlepszego przyjaciela pana młodego, z którym od lat nie miał kontaktu, a który chce teraz wrócić do jego życia.