Naprawdę nazywał się Zdzisław i urodził się w dość niezwykłych okolicznościach w Berlinie w czasie I wojny światowej. Jego matka była siostrą pradziadka autora tego filmu. Krzysztof Korwin Piotrowski nagrał z bohaterem filmu kilka godzin jego sentymentalnych wspomnień dotyczących lat międzywojennych i powrotu do Warszawy. Te nagrania, powstałe jesienią 2004 roku, dotąd nie były w żaden sposób wykorzystane, a stały się podstawą do stworzenia filmu, którego tytuł wymyślił tuż przez śmiercią sam Jan Nowak-Jeziorański. Wiele razy podkreślał, że właśnie Warszawa była dla niego najważniejszym i najukochańszym miejscem na ziemi. O wielkim Polaku mówią jego przyjaciele i krewni. Barwnie opowiadają o jego zwyczajach i cechach charakteru: Zofia i Władysław Bartoszewscy, Jacek Taylor, Hanna i Jacek Fedorowiczowie, Ryszard Matuszewski, Stanisław Witkowski, a także Małgorzata Broll i Barbara Penderecka-Piotrowska.
Reportaż o dramatycznych przejściach Zbigniewa Nowaka, górnika z kopalni "Halemba" i jego najbliższych. Psychologiczny zapis wydarzeń z pięciu dni przebywania ponad 1000 metrów pod ziemią w oczekiwaniu na pomoc. Z reportażu dowiemy się, co sprawiło, że zasypany górnik i kochający go ludzie nie załamali się.
Historia słynnych "Hybryd" z epoki "mokotowskiej" widziana oczami artystów związanych z klubem. Pierwsze lata działalności klubu wspominają m. in.: Jan Pietrzak, Wojciech Młynarski, Józef Waczków. Ilustracją do filmu są bogate materiały z archiwum TVP. W "Hybrydach" grano w brydża i bilard, dyskutowano, przede wszystkim jednak od samego początku królował w nich jazz. Powstał zespół jazzowy Hot Club Hybrydy, który już w 1957 roku z powodzeniem wystąpił na II Festiwalu Jazzowym w Sopocie. Na Mokotowskiej grywali Zbigniew Namysłowski i Krzysztof Komeda. Śpiewała Wanda Warska, a wkrótce dołączyły do niej dwie wokalistki jazzowe stawiające w "Hybrydach" pierwsze artystyczne kroki - Fryderyka Elkana i Urszula Dudziak. Na Mokotowską ciągnęła nie tylko brać studencka. Klub dość szybko stał się miejscem elitarnym, nieco snobistycznym. Można w nim było spotkać znanych aktorów, pisarzy, dziennikarzy. Bywał tam Leopold Tyrmand, który zresztą podsunął młodym jazzmanom ideę zorganizowania Jazz Jamboree. Rodziła się legenda "Hybryd".
Twórcy "Labiryntu", pierwszej polskiej telenoweli, przygotowali kolejny serial. Zgodnie z duchem czasów - tematyka filmu obraca się wokół interesów i przedsiębiorczości. Bohaterką jest urocza bizneswoman. Ewa Góralczyk, odtwarzana przez Adriannę Biedrzyńską, z natury może nie jest zbyt przebojowa i niezbyt potrafi sprawnie poruszać się w świecie skomplikowanych przepisów i zależności, ale umie korzystać ze znajomości - w tym przypadku swoich klientek. Jej poczynaniom przygląda się z zaniepokojeniem mąż Janusz - mało zaradny nauczyciel matematyki. Ewa dzierżawi na warszawskim Ursynowie duży lokal, w którym mieszczą się sale aerobiku, callanetics, masażu, gabinet kosmetyczny, sauna i barek. Do klubu uczęszczają kobiety z osiedla; najbardziej barwne postacie to urzędniczka z banku Agata Książek i architekt wnętrz Maja Weber. Masażem zajmuje się przystojny pan Rysio, gabinet kosmetyczny prowadzi pani Grażyna, samotnie wychowująca dorastającego Rafała. Kompletu bohaterów dopełniają: młodziutka Lidka, odratowana narkomanka, która sprząta w klubie i parzy kawę, oraz mężczyzna bezrobotny, zatrudniający się w kolejnych firmach jako dealer.(za www.filmpolski.pl)