Irlandia, rok 1981. Cicha, zaniedbana dziewczynka z dysfunkcyjnej rodziny trafia do swoich krewnych na wsi. W domu, który wydaje się nie skrywać żadnych tajemnic, odkrywa jedną.
Irlandzka prowincja, połowa lat 90. XX wieku. Czasy sprzed mediów społecznościowych, gdy dokopać komuś najłatwiej było prosto w twarz, ewentualnie puszczając w szkolny obieg jakąś mało subtelną plotkę. Eddie jest przeraźliwie nieśmiałym chłopakiem, który mimo anemicznej postury i setek kompleksów planuje pójść w ślady swego ojca i zostać zawodowym żołnierzem. Amber jest z kolei stereotypowo buntowniczą nastolatką, rozkochaną w punkowym etosie The Clash, która po śmierci ojca zamknęła się w sobie, lecz odkłada skrzętnie pieniądze, by wyjechać do Londynu i założyć anarchistyczną księgarnię. Ach, właśnie, oboje są homoseksualni, ale nie potrafią przyznać tego przed rówieśnikami - ba, czasem nie umieją przyznać tego nawet przed sobą. Nie pomagają ani wyświetlane w szkole chrześcijańskie materiały związane z "prawidłową" edukacją seksualną, ani rozerotyzowani koledzy i koleżanki. Dlatego pewnego dnia Eddie i Amber zaczynają udawać parę, co wywołuje szereg zupełnie nieprzewidzianych komplikacji.
Fionan nadmiernie angażuje się w organizację ślubu. Jego narzeczona, Ruth, chcąc by nabrał trochę dystansu i się wyluzował, organizuje mu spotkanie ze znajomymi.