Ja rozumiem że szukali jakieś młodej dziewczyny w roli Yen-owszem jest młoda jak czarodziejka(nie patrząc na prawdziwy wiek hehe), ale to nie to. Ta dziewczyna pomijając już fakt, że jest o wiele za ciemna, bo Yen jest blada(w końcu Anya to hinduska) to do tego ma minę jakby zaraz do zakonu miałaby pójść. Yen miała...
Pewnie głównym wytycznym Netflixa przy wyborze tej aktorki do roli Yen był nieco ciemniejszy kolor skóry żeby było multikulti i chyba nic poza tym. Nie chce mi się cytować opisu wyglądu Yennefer z książki, zresztą nawet w grze mocno moim zdanie od niego odbiegał. Sam charakter bohaterki to tak w skrócie niezła suka,...
więcejMoże i jakiś talencik przejawia, ale to żadna wpływowa, wielka czarownica słynąca z seksapilu. Tego nie niestety nie przekazuje jako aktorka. Ona nie ma nic, poza młodzieńcza urodą, no może ładny biust, bez złośliwości, ale tym często gra, no taka prawda. Nie czuć jej mocy i rangi. Garbi się, nie ma żadnego...
Anya jest dobrą aktorką z ciekawym głosem i dużymi zdolnościami dramaturgicznymi. Ale jej występ w Wiedźminie, to po prostu jawna kpina. Yennefer była pięknością z charyzmą ponad skalę. Kruczoczarna burza loków i biała, jak śnieg skóra. Wraz z Geraltem tworzyli mieszankę wybuchową, a tutaj Anya blednie przy Cavillu....
więcejW pierwszym sezonie Wieśka była słaba, drętwa, i dość sztywna w roli Yen za to w drugim jest dużo lepiej, jest znacznie bardziej zbliżona charakterem do Yen i pozbyła się tej sztywności co dobrze o niej świadczy jako a aktorce, rozwija się i to daje nadzieje na jeszcze lepszą grę w następnych sezonach
Gdy dowiedziałem się że ktoś taki zagra Yen uznałem że to nieporozumienie. Ciemna cera, miła i delikatnie zarysowana twarz i cała aparycja prawie w ogóle nie przypominająca czarodziejki z książek i gier. Moja niechęć pogłębiła się nawet przez dość nudne backstory które według mnie tylko marnowało czas.
W czwartym...