
bo po prostu postawił kamerę i sfilmował to wychodzących robotników z fabryki, to wjazd pociągu na stację, to jeszcze jakieś inne mało ważne wydarzenie. Ale cóż, był pierwszy, więc chyba się dołączę;) Tylko nie piszcie, że zawdzięczamy mu całą kinematografie, bo równie dobrze można za człowieka, który stworzył kino...