Na niewielkim posterunku na granicy jugosłowiańsko-albańskiej kolejne pokolenie żołnierzy nudzi się i czeka na koniec służby, licząc dni do chwili, gdy na dobre zrzucą mundury. Nikomu nawet nie przychodzi do głowy, że wkrótce znów je włożą.
Pero to inteligentny mężczyzna po trzydziestce, który swój niewątpliwy talent pisarski realizuje, tworząc mowy pogrzebowe. Nie są to jednak zwyczajne elegie na cześć zmarłych.