nie wiem co za cieciu od castingu ja wybrał ale to byl najwiekszy blad w historii kinematografii, ani to ładne ani utalentowane, zupelnie nie moglem pojac jak neo moglby sie w czyms takim podstarzalym zakochac, dla mnie ona jest rownie atrakcyjna jak krowa na pastwisku (nie, nie jestem zoofilem jakby sie ktos pytał)...
Ty to masz kiepski gust. Carrie to bardzo dobra aktorka, a jednoczesnie ładna kobieta. Może ty lubisz jakies sukienunie, ale Carrie ma w sobie pewną subtelnośc, której Ty najwyrazniej nie rozumiesz. Według mnie to jest plus Matrixa, a nie minus.
Zgadzam się z przedmówcą. Według mnie Moss to nie tylko świetna aktorka, ale i naprawdę piękna kobieta. Pewnie byś wolał, enjoy, by grała ją w Matrixie Alba, Biel czy inna z beznadziejnie aktorsko Jessik...
a ja się zgadzam że jedyny minus Matrixa to ona co do Biel to jej równie nie lubię a Alba to bardziej ozdoba filmu i tylko tyle
O ile wdł. gustów filmowych jeszcze można podyskutować, to nie dyskutujcie Panowie o gustach dot. płci przeciwnej, bo to nie ma najmniejszego sensu.
pzdr
"zupelnie nie moglem pojac jak neo moglby sie w czyms takim podstarzalym zakochac"
Nikt nie wie, a tak na marginesie Neo jej powiedział: "Myślałem, że jesteś facetem"....xD
a w sumie się z Tobą zgadzam, jakaś taka nijaka. Mogliby wybrać kogoś ładniejszego, nie? Przecież jest wiele utelentowanych aktorek i o wiele ładniejszych od niej, które umieją nauczyć się sztuk walki.
Pani Moss nie jest wcale brzydka, wręcz przeciwnie. Naprawdę, nie trzeba się starać, żeby znaleźć kogoś szkaradniejszego od niej w tym biznesie. Gdyby wszystkie aktorki wyglądały tak samo...
A w Matrixie nie chodzi o urodę bohaterów (chociaż u Neo jest ona bezkonkurencyjna :D), tylko o aktorstwo. Zresztą wyobraźcie sobie: idealny Neo + Barbie? Toż te filmy wyglądałyby wtedy śmiesznie :D
kto mówi o barbie? Na początku miała grać Sandra Bullock, barbie nie jest, a jest ładna
Aktorką jest niestety kiepską. Wystarczy zobaczyć najnowszą produkcję z jej udziałem, czyli "Unthinkable". Jest tam najsłabszym ogniwem.
Zgadzam się, że może i Moss nie jest najpiękniejsza, ale każda piękniejsza wyglądałaby komicznie w Matrixie. I o matko przenajświętsza dobrze, że nie zagrała tego Bullock - nie znoszę kobiety. Poza tym (może dzisiaj, kiedyś nie) wyglądałaby śmiesznie w tej roli, zważywszy te wszystkie dziadowskie komedie romantyczne, w których grała. I co ważniejsze, w Matrxie nie mogła tej roli zagrać aktorka bardzo znana, zniszczyłaby świeżość tej postaci, którą Moss grała.... Osobiście Moss mi się podoba, lubię takie kobiety :)
Rowniez watpie w urode tej pani, aczkolwiek zgadzam sie z przedostatnim zdaniem przedmowczyni- kiedy zobaczylem panne Moss na poczatku Matrix'a, zupelnie nie mialem pojecia kto to jest, wiec latwiej mi bylo uwierzyc w postac ktora grala, gdyby zas wystapila jakas znana aktorka, byloby trudniej.
wg. mnie jest bardzo ładna , ale rzeczywiście że Keanu był w tym filmie bardzo młody to trochę to wyglądało jak związek w którym Moss byłaby o 9 lat starsza.
Aktorką wg mnie nie jest taką złą (choć i nie najlepszą) ale mi również strasznie przeszkadzała w roli Trinity. Uroda może być kwestią gustu (akurat dla mnie to ona jest brzydka) ale przede wszystkim raził jej wiek. Wyglądała zdecydowanie zbyt staro jak na partnerkę dla Neo. Wielka szkoda, że nie wybrano do tej roli kogoś młodszego :(