Clark GableI

William Clark Gable

[{"id":6,"name":"actors","above5p":true,"career":{"name":"aktor"},"ranking":{"name":"Ról aktorskich","link":"/person/ajax/roles/9461/6","url":"/ranking/person/actors/male"},"rating":{"count":3418,"rate":8.834698654183732,"desc":"ocen","profession":"gry aktorskiej"}},{"id":21,"name":"himself","above5p":false,"career":{"name":"we własnej osobie"},"ranking":{"name":"Występów","link":"/person/ajax/roles/9461/21","url":"/ranking/person/himself"},"rating":{"count":3,"rate":8.333333333333334,"desc":"oceny","profession":"występów osoby"}}]
8,8
3 418 ocen gry aktorskiej
powrót do forum osoby Clark Gable
  • użytkownik usunięty

    Nie będę dyskutować z tymi, którzy negują warsztat Gable'a. Powiem tylko kilka słów, które wyrażą wszystko. Był jednym z nielicznych, którzy oprócz niesamowitej prezencji umiał oczarować swoją grą, wyśmienitą i wyborną w każdym calu. Nieprzyznanie mu Oscara za rolę Rhetta Butlera było jedną z największych pomyłek Akademii, kto wie, jeśli nie największą. Był mężczyzną, który przyprawia o szybsze bicie serca, ale także doskonałym aktorem. Tak jak Vivien Leigh, jest nieśmiertleny.

  • Kolejny raz się z Tobą zgadzam. Masz rację.

  • Gosienka Ja jeszcze nigdy nie widziałam (na forum oczywiście:)) żeby Carrie nie miała racji!:)

  • W latach 30. krolowal, mozna powiedziec ze obgrywal najwazniejsze aktorki zlotej ery Hollywood:) Natomiast w kolejnych dekadach juz tak nie zachwycal, bo i troszke kanony kina sie zmienily (noir), a i zycie prywatne dostarczylo negatywnych wrazen. Gable byl niezwykle charyzmatycznym aktorem o wrecz magnetyzujacej manierze, aczkolwiek nie powiedzialbym o nim, ze potrafilby zagrac wszystko. Jednek jego kobieciarskie emploi gdzies do niego przylgnelo i to na dobre. Pomyslec, ze facet w rzeczywistosci mial niewykle odstajace uszy, nosil stuczne zeby (skutek choroby), a zaczynal jako stage gigolo.
    Hollywood!:D

  • Przyznaję zupełną rację! Nie zapowiadał się na Króla Hollywood, ale dopiął swego. Jeden z moich ulubionych aktorów. Ponadczasowy, nieziemsko przystojny, bardzo utalentowany, z wianuszkiem fanek (nawet po śmierci). Cały Clark.
    A jak na ironię wzbraniał się przed rolą Rhetta, bo uważał "PzW" za babskie romansidło... on wręcz urodził się do tej roli, co oczywiście nie umniejsza jego występom w innych filmach.