Urzędnik poświęca poranek na lekturę gazety. Wkoło krząta się sprzątaczka. Mężczyzna chcąc ułatwić pracę kobiecie unosi nogi. Niespodziewanie wraz z krzesłem wzlatuje. Podróżuje w niebiosach, jest świadkiem dziwnych wydarzeń oraz spotyka nietypowe postacie. Nagle kończy czytanie gazety i opuszcza pokój.
Mężczyzna znajduje banknot. Kreską, którą jest on narysowany, usiłuje naszkicować dom. Okazuje się, że jest jej za mało, wystarcza jej natomiast tylko na jedną skarpetkę.
Daniel Szczechura w formie animacji wycinankowej w sposób żartobliwy komentuje prawidłowości zachodzące wśród miejskiej społeczności. W lekki sposób nawiązuje do ówczesnych czasów małej stabilizacji. Na miejskich murach pojawiają się znaki i hasła. Miejscy stróże porządku usiłują powstrzymać nieznanego osobnika.