W macedońskiej wiosce co roku z okazji Epifanii pop rzuca do rzeki krzyż, a mężczyzna, który go wyłowi, może liczyć na wszelkie łaski i dobrobyt. Gdy wydobywa go kobieta, wybucha skandal.
Na niewielkim posterunku na granicy jugosłowiańsko-albańskiej kolejne pokolenie żołnierzy nudzi się i czeka na koniec służby, licząc dni do chwili, gdy na dobre zrzucą mundury. Nikomu nawet nie przychodzi do głowy, że wkrótce znów je włożą.