Małżeństwo marzy o tym, aby wraz z dwojgiem dzieci przenieść się z miasta na wieś. I oto znajdują idealny dom, stojący w przepięknej okolicy i wyjątkowo tani. Z czasem jednak odkrywają, na czym polegał haczyk.
W życiu byłego kryminalisty, który wiedzie spokojny i pełen sukcesów żywot pod nową tożsamością, pojawia się jego nieprzewidywalny i szalony były kolega z celi.
Oficer policji, szalony mistrz kierownicy - Sylvain Marot (Franck Gastambide) wbrew swojej woli zostaje przeniesiony do Marsylii. Na miejscu jego głównym zadaniem staje się rozbicie włoskiego gangu, dokonującego spektakularnych napadów przy pomocy potężnego i niedoścignionego Ferrari. Partnerem w misji Marota zostaje życiowy nieudacznik, najgorszy kierowca w Marsylii - Eddy Maklouf (Malik Bentalha), prywatnie siostrzeniec słynnego Daniela, właściciela legendarnej białej taxi.
Joël i Régis to przyrodni bracia i oprócz wspólnego ojca, którego prawie nie znają, nic ich nie łączy. Joël jest bezrobotny i niezbyt rozgarnięty, uważa, że „rasistowski kraj” jakim jest Francja jest przyczyną wszystkich jego niepowodzeń. Jest zdania, że bycie czarnym to dobry argument, aby nie płacić za bilety autobusowe i nie poszukiwać pracy. Régis jest jego przeciwieństwem - spełniony zawodowo odrzuca swoje pochodzenie i nie lubi, gdy mu się o nim przypomina. Przy łóżku umierającego ojca w Antylach bracia otrzymują jako jedyny spadek Proklamację Emancypacji, akt prawny przekazywany z pokolenia na pokolenie, który zniósł niewolnictwo i przyniósł im czarnym przodkom wolność. Nie na taki spadek bracia jednak liczyli i drą dokument na kawałki. Obserwuje ich tajemnicza ciotka, która postanawia ukarać ten wyczyn i przenosi braci do okresu niewolnictwa w roku 1780. Joël i Régis będą musieli znaleźć sposób na powrót do XXI wieku….