Druga część przygód Człowieka ze stali w specjalnej wersji reżyserskiej Richard’a Donner’a, autora pierwszego filmu o Supermanie. Na planecie Krypton Jor-El ojciec głównego bohatera skazuje na uwięzienie w kosmosie trzech przestępców. Niemal 33 lata później na Ziemi Lex Luthor wystrzeliwuje rakietę z głowicą atomową w amerykańskie miasto. Superman przechwytuję ją i wyrzuca przestrzeń kosmiczną ratując miliony istnień. Niestety wybuch uwalnia wygnańców z planety Krypton, którzy poprzysięgli zemstę na Jor-El’u i jego potomkach. Przybywają na Ziemie, gdzie szybko sprzymierzają się ze zbiegłym z więzienia Lexem Luthorem.
CIA dowiaduje się o przygotowywanej przez KGB akcji zlikwidowania pięciu radzieckich dysydentów mieszkających na Zachodzie. Amerykanie znają nawet datę planowanej operacji, nie wiedzą jednak, gdzie ma się odbyć i kto znalazł się na czarnej liście. By uniemożliwić zbrodniczy zamiar, waszyngtońska centrala nakazuje swemu rezydującemu w Paryżu agentowi Bodleyowi zwerbowanie niejakiego Alexa Holbecka, Amerykanina, który urodził się i dorastał w NRD, a obecnie pracuje w Paryżu w propagandowej rozgłośni Wolny Świat. Mimo początkowego sprzeciwu Alex podejmuje się w końcu niebezpiecznej misji. Ma wrócić do wschodnich Niemiec, aby zdobyć mikroprocesor zainstalowany w urządzeniu kodującym poufne meldunki agentów KGB. Wkrótce po przyjeździe do Berlina Wschodniego Alex zostaje zdemaskowany i tylko cudem wychodzi cało z kilku zamachów.
Członkowie brytyjskiego wywiadu dowiadują się, że niebezpieczna organizacja terrorystyczna zamierza opanować amerykańską ambasadą, by zatrzymać pracujących tam ludzi jako zakładników. Kapitan Skellen ma przeniknąć do grupy radykalnych przeciwników broni atomowej i poinformować dowództwo o dokładnych planach przestępców...
Pracownik kolei będący niemieckim szpiegiem, uciekając przed brytyjskim wywiadem, trafia na niewielką wyspę zamieszkałą przez byłego pilota RAF i jego rodzinę.
Richrad Fleischer w swym westernie opowiada o trójce chłopaków, którym zawsze imponował Harry Spikes. Chcieli być tacy jak on... I stało się. Przez swą działaność wkrótce, tak jak ich bohater, uznani zostali za niebezpiecznych. Ich wartość wzrosła - żywi czy tez martwi - byli wiele warci...
"Symbiopsychotaxiplasm: ujęcie pierwsze" to eksperymentalna opowieść o najbardziej chaotycznym procesie twórczym na świecie – o kręceniu filmu. Reżyser próbuje zapanować nad aktorami, w tym samym czasie jego współpracownicy spiskują przeciwko niemu, a na plan wchodzą kolejne niepożądane osoby: policjanci lub kloszardzi. Te zmagania nagrywa jeszcze jedna ekipa, która jest nagrywana przez kolejną ekipę. Jeśli film dokumentalny w zamierzeniu jest lustrem postawionym naprzeciwko rzeczywistości, to "Symbiopsychotaxiplasm" okazuje się lustrem postawionym naprzeciwko innego lustra. W efekcie powstaje fraktal, ciągnąca się w dwie strony nieskończona seria odbić. W tym gąszczu obrazów, pokazywanych często równocześnie na podzielonym ekranie, przebłyskuje prawda o istocie pracy artysty.