Muzyk David Michael Fuller występujący pod pseudonimem Blaze Foley zmarł w 1989 roku. Podobno pochowano go ze wszystkim, co miał. Nie było tego zbyt wiele - nawet swoje stare kowbojki musiał oklejać taśmą klejącą. Gdy napisaną przez niego piosenkę "If I Could Only Fly" zaśpiewali Merle Haggard i Willie Nelson, Blaze miesiącami nosił w bucie gazetę, na łamach której Haggard nazywał ją jednym z najlepszych utworów country ostatnich lat. W swoim trzecim, bez wątpienia najlepszym filmie fabularnym Ethan Hawke oddaje hołd zapomnianemu artyście, przypominając jego ostatni album nagrany tuż przed tragiczną śmiercią. Choć nie był łatwą osobą, reżyserowi udaje się ukazać muzyka z dużą dozą czułości, w czym pomogli mu była partnerka Foleya, scenarzystka Sybil Rosen oraz odtwórca głównej roli, debiutujący aktor Ben Dickey. W tle przewijają się Kris Kristofferson i Richard Linklater. Nie chcę być gwiazdą, chcę być legendą - wygłasza na ekranie Foley. Ten film jest dowodem, że chyba mu się udało.
Młoda agentka FBI bierze udział w operacji zlikwidowania bossa meksykańskiego kartelu narkotykowego. Podczas misji jej moralność zostaje wystawiona na próbę.
Krótko po wydarzeniach znanych z filmu "Z podniesionym czołem: Zemsta" Nick rezygnuje ze stanowiska szeryfa i wyrusza do Dallas, gdzie ma nadzieją rozpocząć nowe życie z agentką FBI i jej dwunastoletnią córką. Bycie ojcem nastolatki to nie lada wyzwanie, ale to nie koniec jego zmartwień. Odkrywa, że niebezpieczny baron narkotykowy planuje morderstwa kilku ważnych świadków koronnych. Wiedząc, że prawa, które rządziły małym miasteczkiem mają się nijak do zasad panujących w mieście, były szeryf stawia wszystko na jedną kartę. Nie mając sprzymierzeńców, będąc na terytorium wroga, mogąc liczyć tylko na siebie Nick nie cofnie się przed niczym, by ochronić swoją rodzinę i siebie. [opis dystrybutora]