Jérémie wraca do Saint-Martin na pogrzeb byłego szefa. Pobyt prędko się wydłuża, gdy chłopak dostrzega, że miejscowy proboszcz i sąsiad zmarłego przejawiają dziwne zachowania.
Kiedy w spokojnej okolicy dochodzi do brutalnych zbrodni, mieszkańcy zaczynają mówić o upiorze z jeziora - tajemniczym Dracu. Policjanci prowadzący śledztwo muszą oddzielić fakty od fikcji i odkryć, kto naprawdę stoi za morderstwami.
Pewnego ranka mieszkańcy wieżowca odkrywają, że ich budynek otacza dziwna, czarną jak smoła materia. Wystarczy jedna odważna dusza, aby zdać sobie sprawę, że jest ona niebezpieczna: niszczy wszystko i wszystkich, którzy do niej wchodzą. Kontakt ze światem zewnętrznym staje się niemożliwy, więc mieszkańcy są pozostawieni sami sobie. Wraz z upływem czasu i pozornym brakiem końca nadprzyrodzonej kwarantanny, piętra wieży stają się podzielone rasowo, jedzenie staje się rzadkością, a człowieczeństwo wycieka z lokatorów z dnia na dzień...