Francesca Romana Coluzzi była jedną z najbardziej wyrazistych i charyzmatycznych postaci włoskiego kina popularnego lat 70. i 80., której masową rozpoznawalność przyniósł gatunek commedia sexy all'italiana (włoskich komedii erotycznych). Choć na deskach teatru dała się poznać jako szanowana aktorka dramatyczna, to w filmach regularnie wcielała się w role dominujących, zazdrosnych żon lub zmysłowych, silnych kobiet. Jej unikalny wizerunek, na który składały się ponadprzeciętny wzrost wynoszący około 183–185 centymetrów, wysportowana, wręcz posągowa sylwetka oraz głęboki głos, sprawił, że na stałe zapisała się w historii włoskiej popkultury erotycznej. Do świata filmu Coluzzi trafiła zupełnie przypadkowo, gdy jako nastolatka została zauważona przez samego Federico Felliniego podczas konkursu tańca. Słynny reżyser zaoferował jej wtedy rolę w swoim arcydziele 8½, jednak młoda dziewczyna odmówiła, chcąc kontynuować naukę. To spotkanie zainspirowało ją jednak do późniejszego porzucenia uniwersytetu na rzecz kina. Ze względu na swoje świetne warunki fizyczne i atletyczną budowę, karierę w rzymskim kinie zaczynała jako dublerka i kaskaderka, zastępując na planie między innymi Mylène Demongeot w kultowej serii o Fantomasie oraz Marisę Mell w filmie Danger: Diabolik. Prawdziwym przełomem aktorskim okazała się rola Asmary – zmysłowej kochanki bohatera granego przez Adriano Celentano w filmie Serafino z 1968 roku. Rok później zagrała Tarsillę w komediodramacie Venga a prendere il caffè da noi, a ta wybitna kreacja przyniosła jej prestiżową włoską nagrodę filmową Nastro d'Argento dla najlepszej aktorki drugoplanowej. W latach 70. stała się prawdziwym filarem kina gatunkowego, grając u boku największych komików tamtych lat, takich jak Lino Banfi czy Alvaro Vitali, i pojawiając się w takich hitach pikantnego kina jak L'infermiera di notte czy Giovannona Coscialunga. Mimo że we włoskiej prasie i kinach tamtej epoki jej nazwisko nieodłącznie kojarzono z rolami seksownych, dojrzałych partnerek i wybujałym temperamentem ekranowym, Francesca Romana Coluzzi w życiu prywatnym niezwykle mocno strzegła swojej intymności i trzymała się daleko od skandali obyczajowych. Jej pikantne momenty były przede wszystkim domeną ekranu, gdzie w filmach takich jak Sex Shop w reżyserii Claude'a Berriego wcielała się w role partnerek eksplorujących śmiałe, małżeńskie fantazje erotyczne. Ze względu na swój mocny charakter i potężną posturę w ówczasnej prasie bulwarowej zyskała nawet miano jednej z najbardziej drapieżnych i bezkompromisowych kobiet włoskiego ekranu. Jej prawdziwe życie osobiste było jednak stabilne i nierozerwalnie związane ze środowiskiem filmowym. W 1969 roku wzięła głośny ślub w rzymskiej wytwórni Cinecittà, poślubiając operatora filmowego Claudio Tondiego. Małżeństwo to wzbudziło ogromne zainteresowanie mediów ze względu na ich nietypowy, imponujący wygląd – Francesca miała ponad 180 centymetrów wzrostu, a jej mąż aż 205 centymetrów, przez co prasa natychmiast okrzyknęła ich „najwyższą parą włoskiego kina”. Para doczekała się dwóch córek, w tym Svevy Tondi, które po latach wspominały w wywiadach, że w domu matka nie zachowywała się jak niedostępna gwiazda i kazała wszystkim zwracać się do siebie po prostu per „Coluzzi”. Pod koniec życia aktorka całkowicie wycofała się z kina i poświęciła swojej drugiej wielkiej pasji, jaką był teatr. Założyła w Rzymie stowarzyszenie kulturalne i szkołę teatralną Minestrone d'Arte, w której pomagała rozwijać się młodym talentom. Zmarła w 2009 roku w wieku 66 lat po ciężkiej walce z chorobą nowotworową.