to fakt, podsumowując - sam sex . Widzialem ja w jakims show telewizyjnym i robila niesamowite wrazenie, nie wiedzialem wtedy kto to jest. Ale ma pewna klasę, jest piekna. Chyba obejze sobie jakis film z nią :)
Również chciałem z nią coś obejrzeć, ale nie zagrała w niczym sensownym. To trochę przykre. Mimo, iż jest piękna, aktorką jest żadną ;/ Podobno nie można mieć wszystkiego ;P
dlatego wybierając film z nią ustawiłem sobie żeby wyswietlalo wedlug oceny. Nie chcialem ogladac slabego filmu. No i padlo na Song for Marion który ma ocene 7,3 a wiec pewnie calkiem fajny film. Jeszcze nie oglądałęm, ale obejżę niedługo.
Zobaczyłem ją pierwszy raz w filmie "Głosy" i byłem pod wrażeniem już do końca, oczywiście jej urody, bo za długo się nie nagrała:-) Ale w scenach, w których występowała dała radę.
W ogóle Brytyjki mają coś w sobie, ich uroda ma charakter. Sprawia to, że nawet jeśli kobieta nie jest szczególnie urodziwa, to jej twarz wydaje się interesująca, a nawet urzekająca. Amerykańskie aktorki to trochę dziewczyny z taśmy, z wyjątkami oczywiście, nie chcę dosadnie generalizować. Ale np. taka Jessica Alba czy Megan Fox swoją urodą nic reprezentują według mnie. Ot, ładne manekiny:-)
Myślę, że nie ma ładnych Brytyjek ;) Wszystkie piękne kobiety urodzone w UK, mają wielonarodowościowe pochodzenie, ich protoplaści mają zazwyczaj egzotyczny rodowód :) Treściwie: Piękne "Brytyjki" to produkt internacjonalnej miłości ;)