Opowieść o osobliwym scenarzyście, Bonhofferdzie, egzystującym w dwóch rzeczywistościach - realnej, która go otacza, a także tej istniejącej tylko w sferze jego umysłu. Kiedy bohater otrzymuje zlecenie, polegające na skorygowaniu scenariusza do filmu o tajemniczym morderstwie, zaczyna mieć poważne problemy z odróżnieniem fikcji od świata realnego.
Czwartego czerwca 1968 roku kalifornijski hotel Ambassador jest pełen gości. Większość w napięciu oczekuje na wyniki wyborów i wystąpienie Roberta Kennedy'ego.
Po pięciu latach więzienia Corky wychodzi na wolność i wprowadza się do skromnego mieszkania. Wkrótce nawiązuje bliską relację z sąsiadką, której partner pracuje dla mafii.
Jest rok 1969 i cała Ameryka pasjonuje się lotem na Księżyc statku kosmicznego Apollo. Mali chłopcy budują makietę pojazdów kosmicznych, ale nikt nie ma takiego, jak stworzył Andy Bellony (Ryan Todd). Andy lubi spoglądać marzycielskim okiem na tajemnicze i nieznane człowiekowi jeszcze z bliska ciała niebieskie, wsłuchując się w szmery z Kosmosu. Te zainteresowania chłopca podziela jego ojciec Washington (Ted Danson), zapalony, nieco ekscentryczny naukowiec nauczyciel o bardzo niekonwencjonalnych metodach kształcenia dzieci. Ale Andy uwielbia swojego ojca. Tymczasem zbliża się chwila startu Apollo. Któregoś wieczora Washington wyjawia synowi swój wielki plan w chwili staru Apolla obaj wyruszą w trasę do świętego miejsca Indian zwanego Spires of the Moon w Idaho, przybywając do celu dokładnie w chwili, gdy kosmonauci będą lądować na Księżycu. Trasę, wiodącą z ich domu do Kalifornii przez pustynie Arizony i Texasu pokonają starym i wysłużonym pontiakiem Washingtona.
Programista komputerowy, Harry Benson, poddaje się eksperymentowi wszczepienia elektrod stymulujących mózg. Wkrótce lekarze zaczynają obserwować u mężczyzny efekty uboczne.