Richrad Fleischer w swym westernie opowiada o trójce chłopaków, którym zawsze imponował Harry Spikes. Chcieli być tacy jak on... I stało się. Przez swą działaność wkrótce, tak jak ich bohater, uznani zostali za niebezpiecznych. Ich wartość wzrosła - żywi czy tez martwi - byli wiele warci...
Tym razem Jack Arnold spawdza swe siły w innym rodzaju filmu niż sciene-fiction, chociaż akcja tej satyry nie jest całkiem realistyczna: małe państwo europejskie wypowiada wojnę potężnym Stanom Zjednoczonym i ku ogólnemu zaskoczeniu, wygrywa ją. W filmie, obfitującym w czarny humor, Peter Sellers błyszczy w trzech różnych rolach.
Guiley Jimson, nieokrzesany, mieszkający na barce na Tamizie, nie interesujący się niczym poza swoją sztuką malarz szuka nieustannie miejsca na realizację swoich artystycznych wizji, ale najczęściej napotyka mur niezrozumienia. Kiedy jego znajomi wyjeżdżają na pół roku, pozwalając mu zamieszkać w swoim mieszkaniu, po powrocie zastają na środku salonu ogromną rzeźbę wykonaną przez przyjaciela malarza i ściany pokryte freskami pretendującymi do uznania ich skarbami sztuki malarskiej – tyle, że ów wystrój mocno im przeszkadza w spokojnym wypiciu herbaty. Niezrażony artysta nadal poszukuje perfekcyjnej ściany dla swojej twórczości i znajduje ją w murach starego kościoła. Pracuje w natchnieniu, nie bacząc, iż kościół przeznaczony jest do wyburzenia…
Czwórka kanciarzy, Peterson, O'Hara, Ross i Ravello, trafia do Włoch. Tam spotyka Dannreuthersów, z którymi wyruszają do Afryki. Ich celem jest kupno ziemi, na której podobno znajdują się złoża uranu. Ale nie tylko oni są zainteresowani tą ziemią i uranem ...