W swoim trzecim filmie Jessica Hausner, nie szczędząc dobrodusznej ironii, analizuje socjologiczny fenomen francuskiego sanktuarium w Lourdes. Fabuła skupia się na milczącej, sparaliżowanej Christine, która jeździ na pielgrzymki przede wszystkim dlatego, że ma podczas nich zagwarantowaną całościową opiekę medyczną. Na miejscu, w luksusowym domu wypoczynkowym, wolontariuszka Maria (Lea Seydoux), która ma się opiekować przykutą do wózka inwalidzkiego dziewczyną, zaczyna zaniedbywać swoje obowiązki, flirtując z oficerem Kuno (Bruno Tadeshini). Irytuje to surową, skrywającą pewną tajemnicę, siostrę przełożoną Cecile (Elina Lowensohn). Przystojny mężczyzna zwraca też uwagę Christine.
Jest rok 1945. Druga wojna światowa zbliża się ku końcowi. Pięciu drobnych cwaniaczków jednoczy się i organizuje gang. Po szeregu rabunków stają się sławni i poszukiwani przez policję. Jednak nadal udaje im się swobodnie wieść przestępczy żywot. Jak długo potrwa ich szczęście?
Film przedstawia wybrany szereg wydarzeń z życia dwóch młodych kobiet: Pomme (Valérie Mairesse) i Suzanne (Thérese Liotard). Czas akcji zamyka się w okresie ograniczonym datami: 1962 - 1977. Pod względem formalnym praca została stylizowana na dokument, dodatkowo całość opatrzono dobiegającym zza kadru komentarzem na temat losów obu postaci. Pierwsza bohaterka, piosenkarka Pomme, nawiązuje romans z Dariusem (Ali Raffi) i wyjeżdża z nim do Iranu. Wkrótce rozczarowana postawą mężczyzny powraca do Francji. Stara się kontynuować karierę artystyczną. Druga bohaterka, ciężarna Suzanne, po samobójstwie męża pozostaje sama z dwójką dzieci. Za namową przyjaciółki poddaje się aborcji...