Włoska aktorka
Gioia Desideri, urodzona 18 marca 1940 roku w malowniczym toskańskim Grosseto, to jedna z tych magnetycznych, platynowych piękności, które na przełomie lat 60. i 70. XX wieku ukształtowały złoty wiek europejskiego kina gatunkowego. Choć jej kariera trwała zaledwie kilka lat, jej zmysłowa obecność na ekranie, nienaganna sylwetka i uderzające podobieństwo do ówczesnych ikon seksapilu sprawiły, że stała się pożądaną twarzą w rzymskich studiach filmowych. Zadebiutowała w drugiej połowie lat 60., błyskawicznie odnajdując się w świecie włoskich komedii, kryminałów oraz zyskującego na popularności nurtu giallo. Reżyserzy chętnie obsadzali ją w rolach eleganckich, a zarazem tajemniczych kobiet, których uroda skrywała mroczne sekrety. Prywatne życie artystki, a w szczególności jej sferę intymną, włoska prasa brukowa tamtych czasów próbowała wielokrotnie prześwietlić, jednak aktorka niezwykle konsekwentnie chroniła swoją prywatność poza planem, co paradoksalnie tylko podsycało aurę tajemniczości wokół jej osoby. Największe sekrety intymne i ciekawostki z jej kariery wiążą się bezpośrednio z odważnymi ekranowymi kreacjami, w których regularnie przełamywała obyczajowe tabu epoki. W 1969 roku wzbudziła ogromne poruszenie, występując w głośnym filmie erotyczno-antropologicznym „Labirynt seksu” (org. Il labirinto del sesso), który w odważny i bezkompromisowy sposób analizował ludzkie fantazje, dewiacje oraz intymne pragnienia. Prawdziwym przełomem i najbardziej kultowym momentem w jej filmografii okazał się jednak wspomniany wcześniej występ w thrillerze medycznym Fernando Di Leo „Zimnokrwista bestia” (1971). Na planie tej produkcji Gioia Desideri wcieliła się w postać Ruth – jednej z pacjentek luksusowego azylu, stając się częścią mrocznej, nasyconej erotyzmem intrygi u boku Klausa Kinskiego i Margaret Lee. Sceny z jej udziałem, balansujące na granicy zmysłowości i grozy, wymagały ogromnej śmiałości, zwłaszcza w purytańskich Włoszech tamtych lat, gdzie epatowanie nagością w kinie wciąż wywoływało interwencje cenzury. Po zaledwie kilku latach intensywnej pracy i zagraniu w kilkunastu głośnych tytułach, takich jak „Dramat zazdrości” Ettore Scoli czy przygodowa „Izabela, księżna diablo”, gwiazda podjęła zaskakującą decyzję. U progu lat 70., będąc u szczytu swojej fizycznej formy i urody, Gioia Desideri całkowicie zniknęła z ekranów i wycofała się z życia publicznego, nie dając mediom szansy na dalsze naruszanie jej prywatności. Ta nagła decyzja o porzuceniu rzymskiego blichtru sprawiła, że dla współczesnych fanów retro kina pozostaje ona jedną z najbardziej intrygujących, niedopowiedzianych i zagadkowych femme fatale w historii włoskiej kinematografii.