Po katastrofalnym przebiegu ostatniej operacji agent FBI Sebastian (Sam Trammell) odbiera to jako znak, że w końcu nadszedł czas na emeryturę. Wyjaśnia to swojemu niezwykle bogatemu bratu Alexowi (Cam Gigandet) na przyjęciu urodzinowym jego nastoletniej córki Christiny (Laneya Grace). Alex wiedzie jednak podwójne życie i pierze pieniądze dla bossa przestępczego Tye'a (Pierson Fode), co komplikuje się, gdy Sebastian nieświadomie prowadzi zespół, aby rozbić jego operację. Podczas nalotu jest zszokowany, widząc Alexa, lecz pozwala mu uciec, aby uniknął aresztowania. Ich konfrontacja prowadzi do nieoczekiwanych konsekwencji, gdy Tye podejrzewa, że bracia ze sobą współpracują! Porywa córkę Alexa, dając im 72 godziny na przekazanie skradzionego dysku.
Muzyk David Michael Fuller występujący pod pseudonimem Blaze Foley zmarł w 1989 roku. Podobno pochowano go ze wszystkim, co miał. Nie było tego zbyt wiele - nawet swoje stare kowbojki musiał oklejać taśmą klejącą. Gdy napisaną przez niego piosenkę "If I Could Only Fly" zaśpiewali Merle Haggard i Willie Nelson, Blaze miesiącami nosił w bucie gazetę, na łamach której Haggard nazywał ją jednym z najlepszych utworów country ostatnich lat. W swoim trzecim, bez wątpienia najlepszym filmie fabularnym Ethan Hawke oddaje hołd zapomnianemu artyście, przypominając jego ostatni album nagrany tuż przed tragiczną śmiercią. Choć nie był łatwą osobą, reżyserowi udaje się ukazać muzyka z dużą dozą czułości, w czym pomogli mu była partnerka Foleya, scenarzystka Sybil Rosen oraz odtwórca głównej roli, debiutujący aktor Ben Dickey. W tle przewijają się Kris Kristofferson i Richard Linklater. Nie chcę być gwiazdą, chcę być legendą - wygłasza na ekranie Foley. Ten film jest dowodem, że chyba mu się udało.