Filmy Ritchiego to w dużej mierze majstersztyki wśród czarnych komedii, ale to co odróżnia je od konkurencji, to że przy uważniejszym oglądaniu można wychwycić całkiem sensowne(!) dywagacje. Nie jakiś tam ,,ćwierć pumper z serem" z "Pulp fiction", tylko merytoryczne dialogi/monologi, które nierzadko rozumie się...
Po "przekręcie" i "porachunkach" spodziewałem się po Ritchiem czegoś lepszego. Przedewszystkim zabrakło mi tutaj jego charakterystycznego humoru. Szkoda, że zrezygnował z takiej formuły, przez to film jest trochę nudny. Jeżeli chodziło tutaj przedewszystkim o pokazanie wyrafinowanej zemsty na Macha, skłonić nas do...
Wszystkie jego filmy są na jedno kopyto: ekipa "ekscentrycznych" bohaterów, oczywiście jakichś gangsterów, hazardzistów, dilerów itp
Film opowiada o jakimś skoku, napadzie na bank, przekręcie, porwaniu, ale coś oczywiście musi pójść nie tak
A wszystko okraszone "quirky" nieśmiesznym humorem, oczywiście z masą...