Dokumentalna historia życia i twórczości jednego z najwybitniejszych współczesnych architektów i ikony dizajnu - Alvara Aalto. Jak sam mawiał, geniusz nigdy nie powstaje w pojedynkę. Film przedstawia więc kulisy miłości Aalto i jego żony oraz muzy, również architektki, Aino. Poznajemy tajniki ich wspólnej twórczości i wpływ, jaki wywarła ona na całym świecie. Odwiedzamy kultowe budynki, w tym bibliotekę w Rosji, akademik MIT, prywatny dom kolekcjonera sztuki pod Paryżem, pawilon w Wenecji i wiele innych. Głosy ekspertów oraz unikalne materiały archiwalne sprawiają, że w filmie możemy zobaczyć wielowymiarowy portret artystów, których pasją była architektura harmonijnie łącząca człowieka z naturą.
Jakie szanse na przetrwanie ma twój związek? Statystycznie rzecz biorąc, niewielu parom, które przysięgły sobie miłość do końca życia, uda się spełnić dane obietnice. Mia Halme portretuje trzy byłe małżeństwa i ich odmienne sposoby radzenia sobie z rozstaniem. Film Halme dotyczy momentu, w którym zdajemy sobie sprawę, że nasze życie się zmieni na dobre. Reżyserka nie skupia się na indywidualnych powodach rozstania. Jej film obrazuje próby ułożenia sobie życia od nowa – niezależnie od tego, ile bólu towarzyszyło podjętej decyzji. To także film o rodzinie i próbie skonstruowania zasad jej funkcjonowanie w nowej sytuacji, kiedy rodzice nie są już razem. Każda z portretowanych par ma dzieci i myśl o nich wpływa na sposób ułożenia relacji, kiedy związek się już zakończył. W filmie Halme dowiadujemy się, że nie ma uniwersalnej recepty na to wyzwanie. Niektóre byłe pary możliwie ograniczają swoje spotkania, ale Wigilia spędzona z byłą żoną, jej nowym partnerem i dziećmi to także jeden z możliwych scenariuszy. Helme z wyczuciem i wrażliwością obrazuje intymne momenty życia swoich bohaterów, w których muszą określić siebie na nowo. Rozwód w jej filmie to nie tylko brak tej drugiej osoby, ale przede wszystkim moment określania swojej tożsamości, wybór nowego sposobu życia, odmienne postrzeganie siebie w nowych sytuacjach. Halme przekonuje, że temat jej filmu to problem, który we współczesnej kulturze Zachodu dotyka każdego. W najbliższym otoczeniu coraz większej ilości osób dochodzi do rozstań i nie ma jednoznacznych metod na radzenie sobie w takich sytuacjach.
Serial przedstawia życie zawodowe i osobiste czterech koleżanek, które na różne sposoby radzą sobie z wyzwaniami na oddziale urazowym. Z determinacją, siłą i z dozą czarnego humoru wykonują wymagające zadanie ratowania ludzkiego życia w systemie, który czasami wydaje się stworzony do czegoś przeciwnego.
Współczesne metropolie cechuje jedno – gigantyczne samochodowe estakady przecinają miasta, domy-wieże, w których istoty ludzkie żyją w betonowych boksach. 50 procent ludzi mieszka dziś w metropoliach, a do 2050 roku ta skala zwiększy się do 80 procent. Czy rzeczywistość dzisiejszych miejskich aglomeracji w jakikolwiek sposób odpowiada na potrzeby ich mieszkańców? Duński architekt Jan Gehl i jego zespół zmagają się z epokowym wyzwaniem: chcą przywrócić miasta mieszkańcom i odebrać je samochodom. Planują taki kierunek zmian w miejskiej urbanistyce, aby ludzki wymiar miasta był w niej zdecydowanie najważniejszy. Celem jest poprawa jakości życia w miastach, zrównoważony ich rozwój oraz udogodnienia, przede wszystkim dla przechodniów i rowerzystów. Główny slogan Gehla jest bardzo prosty: odzyskać strefę publiczną miasta dla jego mieszkańców. Gehl koncentruje się głównie na relacji między środowiskiem stworzonym przez człowieka i jakością życia w miastach. Jego wizja i projekty spotykają się z entuzjastycznym przyjęciem oraz poparciem zarówno architektów, jak i władz miast na całym świecie: od Kopenhagi po Pekin, od Szanghaju po Nowy Jork, od Los Angeles po Melbourne i od Christchurch po Dakar. Reżyser pokazuje nie tylko innowacyjne projekty Gehla, lecz również sposób, w jaki wdrażane są w miastach. Film jest bardzo spójny estetycznie, zachwyca formą, a szczególnie wysmakowanymi zdjęciami. Pod względem stylistyki przypomina dokumentalne science fiction, które dzieje się na naszych oczach.